W malutkiej kaplicy codziennie jest msza – tylko dlatego, że mieszka z nami schorowany ksiądz. A lud Boży każdego dnia to chory psychicznie młody mężczyzna, pani mocno niepełnosprawna intelektualnie, starsza kobieta z Ukrainy, ledwo człapiąca staruszka, mój niepełnosprawny, przybrany syn Artur i ja.
Zochcin: msza z ubogimi
W niedzielę jest nas trochę więcej. Dołączają inni mieszkańcy i sąsiadka z córką z zespołem Downa. Tak, msza w Zochcinie to centrum światowej liturgii. Artur z całych sił wali w gong, przyjmuje komunię pod dwoma postaciami i po niej pokazuje, jak kocha Pana Boga. Bo tylko pokazać potrafi.
Nie, nikt go nie przygotowywał do pierwszej komunii. Któregoś dnia podszedł i ksiądz mu dał Hostię. On wiedział (skąd?), że to „Bozia”.
Adhortacja Leona XIV
Papieska adhortacja „Dilexi te” pokazuje, że nie można być uczniem Chrystusa bez Jego spojrzenia na drugiego człowieka, a przede wszystkim na ubogiego. Chrześcijanin nie robi ubogiemu łaski. Ma obowiązek troski o człowieka w trudnej sytuacji, stojącego na jego drodze. Bo w tym człowieku cierpi sam Chrystus.
Jeśli chrześcijanin posiada dobra, to po to, żeby służyły słabszym w budowie godnego życia, a jemu samemu – ku budowaniu świata według woli Boga Ojca. Chrześcijanin ma obowiązek bronić słabszych przed silniejszymi, którzy ich wykorzystują i pozbawiają podstawowych środków do życia. Nawet wtedy, kiedy jest to wbrew powszechnej opinii, albo przyjdzie za to zapłacić.
Droga chrześcijaństwa
A to co najważniejsze i może najtrudniejsze – ubogi jest w centrum życia Kościoła. Nie jako kłopot, ale nauczyciel. Uchodźca, stary, niepełnosprawny, chory, bezdomny, dziecko – kogo spotkają na swojej drodze? Jaki obraz Chrystusa, na którego się powołujemy?
Jeśli Kościół jest Ciałem Chrystusa, to człowiek ubogi jest jego sercem, nie marginesem. To, moim zdaniem, chciał nam przypomnieć Leon XIV, śladem swoich poprzedników. Nie ma innej drogi dla uczniów Chrystusa, którego spotkać mogą tylko pod trzema adresami: w Eucharystii, Kościele i w drugim człowieku – zwłaszcza ubogim, cierpiącym.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















