Adam Bodnar na polu minowym. Afera RARS to dobry początek

Sprawa byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych pokazuje nowy sposób działania wymiaru sprawiedliwości.
Czyta się kilka minut
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar, Warszawa, 24 lipca 2024 r. // Fot. Rafał Guz / PAP
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar z premierem Donaldem Tuskiem i europosłem Marcinem Kierwiński Warszawa, 24 lipca 2024 r. // Fot. Rafał Guz / PAP

Spektakularne zatrzymanie w Londynie byłego prezesa RARS to kolejny cios w PiS, a zwłaszcza w Mateusza Morawieckiego. Choć w swojej jedynej medialnej wypowiedzi Michał K. oskarżył prokuraturę o działania na zlecenie polityczne, a nawet zarzucał wymuszanie zeznań na świadkach, prawda w tej sprawie raczej nie leży pośrodku. 

Rola prokuratury w aferze RARS

Wina Michała K. wydaje się mocno udokumentowana, a działaniom prokuratury pod kierownictwem Adama Bodnara trudno stawiać zarzut zbytniej gorliwości. To dobrze, bo rozliczanie z państwem PiS powinno polegać na odejściu od stosowanych w latach 2015-23 praktyk, głównie prób politycznego podporządkowywania śledczych oraz sędziów.

Zresztą, w kwestii tych ostatnich minister Bodnar działa dwutorowo, właśnie przedstawił pomysły na rozwiązanie konfliktu wokół tzw. neosędziów. Koncepcja generalnie się broni, bo jest przynajmniej próbą zawarcia kompromisu z opozycją. Nie odbiera mianowanym po 2018 r. sędziom ich statusu ani nie unieważnia wydanych przez nich wyroków, a jedynie cofa awanse na wyższe funkcje.

Bodnar rozlicza PiS

Nie ma się też co dziwić, że minister sprawiedliwości nastawia się na to, że do zmian dojdzie po wyborach prezydenckich za niecały rok. Doświadczenia z ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa, przywracającej jej konstytucyjność, pokazują, że na porozumienie z Andrzejem Dudą w podobnych sprawach nie ma co liczyć. I to mimo że Bodnar był gotów na kompromis, forsując do pewnego momentu kontrowersyjną poprawkę o dopuszczeniu neosędziów do członkostwa w KRS.

Do przeprowadzenia pozostanie jeszcze tryb wyboru członków Trybunału Konstytucyjnego większością 3/5, a także rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Jeśli to się uda, można będzie uznać, że bałagan w wymiarze sprawiedliwości został posprzątany.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Bodnara ruchy na polu minowym