„Accelerate”

Czternasta płyta studyjna, 11 piosenek, 35 minut muzyki. Już sam przelicznik "roboczogodzinowy" świadczy, że możemy mieć do czynienia z przeżyciem tyleż krótkim, co intensywnym.
Czyta się kilka minut
Okładka "Accelerate" /
Okładka "Accelerate" /

Pierwszy singiel, "Supernatural Superserious", zwiastuje powrót do brzmienia, które w latach 80. ubiegłego wieku przyciągnęło miliony fanów - jest ostro, melodyjnie, inteligentnie, rockowo. Zespół zwalnia trochę w akustycznym "Until The Day Is Done" - ale i akustyczna ballada to gatunek, w którym sprawdza się znakomicie. Na dobrą sprawę "Accelerate" brzmi właśnie jak R.E.M. przeniesione w teraźniejszość z czasów, kiedy byli najjaśniejszą gwiazdą sceny alternatywnej, kiedy ich piosenki łączyły postpunkowe tempo utworów z folkowymi harmoniami wokalnymi, które w czasach największej świetności (piosenek w rodzaju "Loosing my religion", "Everybody hurts" czy "Man on the Moon") stanowiły znak rozpoznawczy.

Mamy zatem to, co we wczesnej, przedpopowej wersji R.E.M. najlepsze. Nareszcie słychać gitary Petera Bucka i gęsty bas Millsa, nareszcie Michael Stipe nie smęci, tylko z pasją drze paszczę tam, gdzie trzeba, a gdzie trzeba, szepcze - jakby zespół z prowincjonalnego Athens odzyskał siłę i patrząc wstecz, zrozumiał, czym jest: morderczo inteligentną formacją, grającą piękne piosenki ze znakomitymi tekstami.

Aby nie strzępić języka: R.E.M. powrócił, i to w bardzo dobrym stylu. Zaś z prywatnych doświadczeń dodam: mimo że "Accelerate" nawet ostrożni recenzenci oceniają zwykle na 8/10 punktów, nie radzę słuchać w samochodzie - można dostać niejeden mandat, a i punktów karnych grubo powyżej 10.

"Accelerate"

R.E.M.

Warner Bros / Wea

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2008