Aby ofiary nie były daremne

Każda wojna to dowód porażki polityki. Interwencja NATO w Afganistanie była konieczna, gdyż kraj ten nigdy nie został włączony do krwiobiegu polityki międzynarodowej i stał się schronieniem dla ludzi, dla których wojna jest sposobem uprawiania polityki. Dziś działania wojenne nie przynoszą efektów, bo nie towarzyszy im realistyczny plan polityczny. Po 8 latach jesteśmy w punkcie wyjścia i pytamy: czy dać sobie i Afganistanowi jeszcze jedną szansę, czy też dać sobie spokój, aby za ileś lat stwierdzić, że był to błąd?
Czyta się kilka minut

Misja w Afganistanie musi się wreszcie skończyć, a wojska muszą wrócić do domu. Presja opinii publicznej wydaje się być wynikiem nie tyle sprzeciwu wobec ofiar, lecz przekonania, że są one daremne. Jednak wycofanie się z misji nie może być celem samym w sobie. I nie chodzi tu o prestiż państwa, lecz o zwyczajną przyzwoitość, która nakazuje zostawić Afgańczyków w lepszej kondycji, niż byli przed pojawieniem się żołnierzy z Zachodu.

Do Afganistanu pojechaliśmy dla sojuszu z USA. Dziś pojawia się pokusa, aby z niego wyjść; tak uważają m.in. Niemcy, którzy ponoszą ogromną odpowiedzialność za problemy tej misji. Polski rząd i opozycja powinni jednak przestać oglądać się na sojuszników i po raz pierwszy zawrzeć porozumienie określające cele, które Polska chce osiągnąć, oraz czas, w jakim mają być osiągnięte (tym samym termin, po którym nasza obecność będzie ograniczana). Jeśli do ich realizacji potrzeba dwa razy więcej żołnierzy - to powinni być wysłani i wyposażeni we wszystko, co niezbędne, by wypełnić mandat. Jeśli się nie powiedzie, przynajmniej będziemy wiedzieć, co i dlaczego się nie udało. Traktujmy kryzys afgański (i każdy inny) jako szansę, a nie usprawiedliwienie dla bierności lub ucieczki.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2009