Abstrakcyjnie czy precyzyjnie

Czyta się kilka minut

Preambuła przyszłego Traktatu Konstytucyjnego Unii Europejskiej, jeśli stanie się nią projekt przedstawiony ostatnio przez Konwent, będzie musiała zawierać... przypisy. Winę za to ponosi... chrześcijaństwo. Wiadomo: preambuła musi odwoływać się do dziedzictwa kontynentu. Konwent skrupulatnie wymienia zatem tradycję antycznej Grecji i starożytnego Rzymu, a także Oświecenia, nie sposób jednak znaleźć wzmianki o chrześcijaństwie. Wprawdzie Valery Giscard d'Estaing, przewodniczący Konwentu, gorąco temu zaprzecza. Jego zdaniem fragment o „duchowym impulsie, który przeszedł przez Europę i jest nadal obecny w jej dziedzictwie”, dotyczy właśnie chrześcijaństwa. Trudno nie odnieść wrażenia, że czasem samo słowo „chrześcijaństwo” po prostu nie może przejść przez gardło.

Teraz poważnie: chrześcijanie w Europie przetrwają i bez invocatio Dei, i bez odwołania do chrześcijańskich korzeni kontynentu (zresztą preambułę ciepło przyjęły Komisja Episkopatów Wspólnoty Europejskiej i Konferencja Kościołów Europejskich, a w dalszej części Traktatu zagwarantowano - zgodnie z sugestiami biskupów - status prawny Kościołów). Gra idzie zatem nie o obronę chrześcijaństwa przed zniszczeniem przez antykatolicką koalicję ze świecką Francją na czele czy o ambicje watykańskich hierarchów. Chodzi o uczciwość intelektualną - a to z pewnością jest wartość, którą cenią i ci, którzy wierzą w Chrystusa, i duchowe dzieci Oświecenia, i ci, którym równie obojętne jest osiem błogosławieństw, jak umowa społeczna.

Z tej sytuacji są dwa wyjścia. Gorsze: nie wymieniać z imienia prądów kształtujących europejską przestrzeń kulturową i wypełnić preambułę zestawem wartości tak abstrakcyjnych, by zaakceptowali je wszyscy. Lepsze: doprecyzować preambułę, nieco ją poszerzając - nie tylko o chrześcijaństwo, ale może też o judaizm i islam.

Marek Zając
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 23/2003