Abp Grzegorz Ryś: Sprawiedliwość większa

Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20). Jak się rodzi, do czego się odnosi, skąd się bierze to oczekiwanie/wymaganie „większej” sprawiedliwości od uczniów Jezusa?
Czyta się kilka minut
Fot. Grażyna Makara /
Fot. Grażyna Makara /

Myślę, że odpowiedź kryje się w dwóch obrazach, którymi Pan objaśnia wygłoszoną zasadę. To dwa obrazy drogi – druga z tych dróg prowadzi do trybunału, w którym zasiada sędzia. Pierwsza natomiast do ołtarza, na którym chcę złożyć Bogu ofiarę. Jedna i druga droga zmierzają ku sprawiedliwości: pięknie w tym miejscu harmonizuje z naszą perykopą język polski, w którym mówimy o „dochodzeniu sprawiedliwości”. Dochodzenie sugeruje jakiś proces – jakąś drogę właśnie. Jakby sprawiedliwość potrzebowała trochę czasu; jakby się lękała pochopnych rozwiązań.

Kiedy „dochodzę sprawiedliwości” idąc do trybunału, myślę po drodze, jak przekonać sędziego o moich racjach – o winie przeciwnika i o mojej niewinności. Żądanie sprawiedliwości znaczy zwykle tyle, co żądanie ukarania przestępcy, który mnie skrzywdził. Taki pewnie zresztą jest cel wszystkich trybunałów: orzec winę i wysokość kary. Nawet jeśli przestępstwem była kradzież „jednego grosza” (Mt 5, 26).

Sprawiedliwość „dochodzona” na drodze do ołtarza chce czegoś więcej, chce pojednania: „zostaw swój dar przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj” (Mt 5, 24).

Oto dopiero prawdziwy triumf sprawiedliwości. Pojednanie skłóconych stron. Przywrócona zgoda, harmonia, komunia; naprawione więzi. Sprawiedliwości, dla której odniesieniem jest ołtarz, nie wystarcza orzeczenie, kto jest dobry, a kto zły, kto jest przestępcą, a kto ofiarą, kto pójdzie do więzienia, a kto z sądu wyjdzie wolny.

Ołtarz Jezusa Chrystusa – a tym jest krzyż – jest skutecznym narzędziem/ /miejscem pojednania. To na nim Chrystus niszczy wrogość, dwie części ludzkości czyni jednością.

Zbliżając się do ołtarza, mamy przed oczyma nie jakiś (nawet najdoskonalszy) kodeks prawny, lecz ofiarę, którą Jezus Chrystus złożył z siebie samego. Złożył ją za mnie. I złożył ją za mojego adwersarza. Dochodząc do ołtarza mam czas, aby tę prawdę sobie uświadomić. I przyjąć. I zastosować: poszukać pojednania. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2022

W druku ukazał się pod tytułem: Sprawiedliwość większa