Reklama

A teraz...

06.07.2010
Czyta się kilka minut
W wieczór piątkowy, cztery godziny przed końcem kampanii wyborczej, TVN 24 zamiast przewidzianej o tej porze rozmowy dziennikarza z politykiem ("Piaskiem po oczach") nadawała przez dobry kwadrans ostatni wiec jednego z kandydatów.
Z

Zrazu zdziwiona tak ostentacyjną stronniczością, za chwilę zwróciłam uwagę na coś innego: na aurę wiecu, żywcem przypominającą nasze dawne zachowania podczas pielgrzymek Papieża. Euforia, oklaski po każdym zdaniu, ręce w górze i wybuchające co moment skandowanie. Też prawie takie samo, na sylaby podzielone, powtarzane bez końca, "Dzię-ku-je-my!", "So-li-dar-ność". No i jeszcze "Zwy-cię-ży-my", którego wtedy nie odważyłby się nikt zainicjować, ale marzyli wszyscy. Wtedy, wobec naszego duchowego pasterza, dobrze to nam wychodziło. Tylko czy te wszystkie godziny entuzjazmu i aprobaty zmieniliśmy potem rzeczywiście na uparte kroczenie za jego słowami? One były po prostu bardzo łatwe. Były w wielkiej mierze dziecinne. Teraz, gdy nie szło już o ducha, lecz o politykę, tym bardziej dziecinne, ba, infantylne.

A to już koniec. Teraz czas na dorosłość. W kampanii nie...

2376

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]