Reklama

„A najwięcej, proszę pana, smutku”

„A najwięcej, proszę pana, smutku”

01.06.2003
Czyta się kilka minut
Dawno temu żyło w Iraku sześciu braci. Najmłodszy miał na imię Lejt, czyli Lew. Allah nie skąpił im łask, żyli szczęśliwie i dostatnio, ale szczęście nie trwa wiecznie. Hussein uciekł do Polski, a Lejt przepadł bez wieści po klęsce szyickiego powstania przeciw Saddamowi w 1991 r. Dwanaście lat później Lejt się odnalazł: w jednej z odkrytych właśnie zbiorowych mogił, pośród 15 tysięcy pochowanych w niej przeciwników reżimu.
-

- Zaraz pokażę jego zdjęcie - mówi Hussein. Chwilę szpera w szafie, i oto jest. - Taki był, kiedy ostatni raz go widziałem.

Na fotografii Lejt wygląda na dwanaście, góra trzynaście lat. Sympatyczny, miły chłopak, o żywych i inteligentnych oczach. Zycie przed nim? Niestety, kiedy zginął, ledwo skończył dwadzieścia sześć lat. - Tak go kochałem, taki byłem z niego dumny - powiada Hussein. - Wszyscy go kochaliśmy, wiadomo: najmłodszy, oczko w głowie.

Skakali koło niego rodzice i pięciu braci, zwłaszcza najstarszy Dżuad (starszy o 20 lat); skakały trzy siostry. Ostatni raz Hussein i Lejt widzieli się w 1977 roku. Lejt przyjechał do Krakowa, pojechali razem do Zakopanego. Po paru dniach oświadczył, że wraca, bo nie może zostawić ojca i matki. Miał wtedy szesnaście lat. - Ale wyglądał jak na tym zdjęciu, zawsze wyglądał jak chłopiec - mówi Hussein.

Choć o śmierci brata...

18417

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]