Reklama

Zygzak

Zygzak

16.07.2019
Czyta się kilka minut
Pan Schetyna przeprosił umiłowane masy za podniesienie wieku emerytalnego przez rząd jego partii, a zaraz potem dodał, że jego Platforma – jeśli oczywiście będzie miała kiedykolwiek cokolwiek do gadania – nie będzie prowadzić polityki transakcyjnej.
N

Niniejszym uznajemy, że w rozległej kategorii nieudolnych prezentacji swych żelaznych racji, wypluwaniu języka, klęsk w globalnym świecie transakcji, pan Schetyna solidnie umościł się na podium. Skoro już jesteśmy przy opozycji, to rzec trzeba, że człowiek czeka, aż ktoś tam, ktokolwiek, powie wreszcie coś z sensem. Jest to oczekiwanie beznadziejne.

Uwaga ta, zważmy, szalenie delikatna, liliowo-różowa, aksamitna w dotyku, zważywszy na język, którym na ogół operujemy, w oczach wielu jest ogromnie szkodliwa. Sprzyja po prostu reżymowi. Będziemy dziś zatem mniemać w dwu sprawach. Po pierwsze, spróbujemy omówić punktowo to, co dziś uchodzi za szkodliwe, a po drugie – podejmiemy minimalny trud, czyli ujmiemy w dwu słowach znaczenie słowa „sens”.

Synonimem szkodliwości jest dziś dyskusja, bo każda – zważmy – sprzyja oczywiście reżymowi. Wedle wielu nie można dziś rozmawiać na...

3724

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Schetyna powalił mnie tą krytyką podniesienia wieku emerytalnego. Chyba trudno znaleźć działań PO-PSL bardziej zasadnych, fundamentalnych, potrzebnych i dobrych dla Polski. To było to. A tu, że to był błąd. Błędem było nie samo podniesienie wieku emerytalnego, tylko brak otoczenia specjalną troską wprowadzenia tej ustawy. Oczywiście przez akcję informacyjną, ale przede wszystkim polegającą na uczynieniu pracy bardziej znośną. Tutaj należało chwalić, i ustawy, i rozporządzenia, i zapewnienie środków na ochronę pracownika przed mobbingiem, wykorzystywaniem itp. Wymagałoby to działań na wielu płaszczyznach np. związkowej, PiPu, prokuratury, sądów, ale i edukacyjnej pracodawców, menadżerów, kadry kierowniczej. Obecnie, w/g mojej prywatnej oceny, 80-90% pracowników nie lubi swojej pracy.

Te 10-20% pracowników lubi swoją pracę głównie dlatego, że zarabia w niej taaakie pieniądze, że nawet nie myśli o tym, że może jej nie lubić. :) A co do tego wieku emerytalnego, to nawet sama pani Szydło zaczęła coś cichutko stękać, że do tej sprawy trzeba będzie powrócić w niedalekiej przyszłości. Bo przecież wiadomo, nawet elitach PIS-owskich, że Polski nie stać długofalowo na obecne rozwiązania. Ale co PIS ugrał na tej sprawie, to już jego.

A któż oczekuje sensu od wypowiadających się polityków? Żeby oczekiwać takich skomplikowanych rzeczy, należałoby mieć jakieś wyobrażenie o "sensie", a do tego czuc jego potrzebę. Elektorat PO i Nowoczesnej taka wizje ma i nie czeka bynajmniej, aż pan Schetyna powie cos z sensem, bo wiadomo, ze nie mowi do nich, bo ich już ma po swojej stronie, ale mówi do elektoratu PiS-owskiego lub niezdecydowanego. Skoro mówi takie śmieszne rzeczy, widać jego PR-owcy uznali, ze po tamtej stronie tego się oczekuje. Może i tak... Ja w każdym razie Schetyny nie słucham, bo mi to do niczego nie potrzebne. I tak ma mój głos.

A oto diagnoza prof. Jana Hartmana z "Polityki": "Niejeden polityk da się wziąć pod włos i sam zaknebluje sobie usta, gdy przyjdzie oceniać działalność PiS. W konkurencji „kto mówi łagodniej” przegrywa nie ten, kto nie ma racji, lecz ten, kto pierwszy nie zdzierży obłudy i się żachnie. Dlatego trzeba zakłamanej „polityce miłości” PiS otwarcie przeciwstawić politykę prawdy i stanowczości. Jeśli opozycja podejmie tę pluszową rękawicę, jaką dziś rzuca jej PiS, z pewnością przegra. Powinna ją zignorować i robić swoje, uparcie przypominając, co wyprawiał przez te cztery lata PiS i czego można się jeszcze po nim spodziewać, gdyby przedłużył swój mandat. Nie dajmy się nabrać!"

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]