Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Życia nic nie zmoże

Życia nic nie zmoże

15.05.2016
Czyta się kilka minut
Erwin Schrödinger, jeden z twórców mechaniki kwantowej (Nobel z fizyki w 1933 r.), opublikował w 1944 r. słynny esej „Czym jest życie?”. Była to analiza stanu wiedzy na ten temat, zgromadzonej w różnych dziedzinach nauki.
W

We wstępie autor napisał: „Dopiero teraz zaczynamy zdobywać niezbędne dane, pozwalające połączyć wszystko, co wiemy, w jedną całość. Jednocześnie jednak niemożliwością stało się niemal, by umysł jednostki ogarnął więcej niż niewielki jej, wyspecjalizowany fragment. (...) niektórzy z nas próbować będą syntezy faktów i teorii na podstawie wiedzy z drugiej ręki, nawet gdyby związane z tym było ryzyko ośmieszenia się”. Przez niemal 70 lat, które upłynęły od tamtego czasu, nasza wiedza niebywale się powiększyła. Dziś dla fachowców jest to niemal taka sama dziedzina nauki jak każda inna. Nie zmienia to faktu, że nadal nie mamy czegoś tak podstawowego jak... zadowalająca definicja życia.

Jedną z nowych dziedzin nauki jest astrobiologia, zajmująca się poszukiwaniem życia poza Ziemią. Paradoksalnie uczeni pracujący w kilkuset instytutach astrobiologii na całym świecie zajmują się przede wszystkim... życiem na Ziemi. Jego podstawami, pochodzeniem, najstarszymi śladami, rozpoznawaniem żywych organizmów w ekstremalnych środowiskach. Wiemy już bardzo dużo, wciąż jednak nie potrafimy odpowiedzieć nie tylko na tytułowe pytanie Schrödingera, ale też na wiele innych, bardziej szczegółowych.

Czy życie koniecznie musi powstać, jeśli warunki fizyczne i chemiczne w środowisku są sprzyjające? Dlaczego życie powstało na Ziemi tak szybko (około 3,5 mld lat temu, zaraz po wystygnięciu nowo powstałej planety)? Dlaczego przez tak długi czas (niemal 3 mld lat) pozostawało w bardzo prymitywnej formie, w wodzie? Co spowodowało wyjście na ląd i gwałtowny rozwój gatunków? Dlaczego bakterie zachowały przez niemal 4 mld lat prostotę, w przeciwieństwie do wyższych organizmów? Dlaczego życie przetrwało kosmiczne katastrofy (wielkie wymierania)? Dlaczego ewolucja przebiegała podobnie w odizolowanych od siebie obszarach? Czy skomplikowane związki chemiczne, podstawowe cegiełki żywych organizmów, powstawały na Ziemi, czy dotarły z Kosmosu (gdzie mogło być więcej czasu na ich utworzenie)? Czy istnieje życie poza Ziemią? Wszystkie te pytania jeszcze niedawno mogły być jedynie przedmiotem jałowych sporów. Dziś wydaje się, że jesteśmy coraz bliżej odpowiedzi.

„Pytanie o życie” Nicka Lane’a to ambitna próba popularnego przedstawienia tych odpowiedzi. Pierwsze dwa rozdziały noszą tytuły: „Czym jest życie?” i „Czym jest proces życia?”, autor idzie jednak dalej i głębiej. Omawia stan wiedzy w dziedzinach, o których 70 lat temu nic nie wiedziano. Sam jest biochemikiem, pracuje na Wydziale Genetyki, Ewolucji i Środowiska University College London, kieruje tam projektem Origins of Life. W 2015 r. otrzymał nagrodę brytyjskiego Towarzystwa Biochemicznego za wybitny wkład w badanie molekularnych podstaw życia. Wydał kilka książek, które zostały przetłumaczone na przeszło 20 języków. Za jedną z nich, „Life Ascending”, otrzymał w 2010 r. nagrodę Royal Society.

Opublikowana teraz po polsku praca skupia się wokół dwóch pytań: „jak powstało życie na Ziemi? oraz „jak powstało skomplikowane życie na Ziemi?”. Autor łączy je w próbie odpowiedzi na pytanie: „co to znaczy żyć?”. Popularyzowanie biologii jest zadaniem trudnym z kilku powodów. Po pierwsze, pomimo sporego zainteresowania uczniów tym przedmiotem, jest on bardzo źle nauczany w szkołach. Mój ulubiony przykład to definicja fotosyntezy w jednym z podręczników: „niezwykle skomplikowany proces fizyko-chemiczny”. Po drugie, głębsze zrozumienie biologii wymaga podstawowej wiedzy z chemii i fizyki. Po trzecie, sama ta dziedzina jest bardzo rozbudowana i pełna szczegółowej wiedzy, trudno poddającej się syntezie w postaci ogólnych, prostych praw, jak w fizyce.

Lane radzi sobie z tym wyjątkowo sprawnie. Jego książka to jakby nowoczesna, znacznie obszerniejsza wersja rozważań Schrödingera. Podobnie jak Schrödinger, Lane po rozważaniach nad tym, czym jest życie, przechodzi do rozważań energetyczno-informatycznych; kolejne rozdziały to „Energia u źródeł życia” i „Pojawienie się komórek”. Opierając się na fundamentalnych zasadach chemicznego transportu energii, przedstawia przekonujące hipotezy, które tłumaczą, jak życie mogło zaistnieć w oceanach. Pokazuje też, w jaki sposób te energetyczne zasady pozwalają przewidywać wiele efektów związanych ze złożonością życia.

Druga część książki wykracza poza zakres rozważań poprzednika. Lane pisze o powstawaniu komórek złożonych, pojawieniu się płci i... pochodzeniu śmierci. Ostatnie rozdziały dotyczą źródeł ewolucyjnego sukcesu, jaki odniósł człowiek, i ceny (w sensie czysto biologicznym), którą za to zapłacił. Jest też mowa o rozpowszechnieniu życia w różnych, często ekstremalnych warunkach (np. na dnie rowów oceanicznych, w kraterach gejzerów, zasolonych jeziorach itd.). Są i rozważania na temat prawdopodobieństwa powstania życia w Kosmosie.

Książka Lane’a jest niezwykle erudycyjna, a zarazem rzeczowa i trzymająca się meritum. Sporo w niej chemii, fizyki, biofizyki, genetyki itd. – wszystko jednak doskonale przedstawione i powinno być zrozumiałe dla każdego, kto przeszedł egzamin maturalny, a także dla pilniejszych licealistów. Dla tych, którym nie wystarczają „mędrca szkiełko i oko”, są też wtręty filozoficzno-religijne, nie zawsze uzasadnione. Nie ma ich wiele – w sam raz, by zadowolić jednych, a intelektualnie podrażnić i skłonić do uważniejszej lektury drugich. ©

Nick Lane „Pytanie o życie. Energia, ewolucja i pochodzenie życia”, przeł. Adam Tuz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016, seria „Na ścieżkach nauki”

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]