Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zrobiłem, co należało

Zrobiłem, co należało

15.01.2018
Czyta się kilka minut
BP RAFAŁ MARKOWSKI: Wydawało mi się, że słowo „przepraszam” nie powinno nikogo boleć w Jedwabnem – miejscu, w którym tak wielu ludzi straciło życie. Widocznie jestem zbytnim optymistą.
GRAŻYNA MYŚLIŃSKA / FORUM
I

IGNACY DUDKIEWICZ: „Ignorant”, „kłamca”, „Żyd”, „pseudobiskup”. Wie Ksiądz Biskup, o kim mowa?

BP RAFAŁ MARKOWSKI: Domyślam się.

To cytaty z komentarzy po Księdza ubiegłorocznej wizycie w Jedwabnem.

Cóż mogę odpowiedzieć? Zostałem wybrany przewodniczącym Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem w polskim Episkopacie i pełniąc tę funkcję byłem tam, gdzie powinienem być w rocznicę mordu w Jedwabnem.

Zresztą, kiedy padła propozycja, bym przejął zadanie kierowania Komitetem po moich poprzednikach – abp. Henryku Muszyńskim, prymasie seniorze, abp. Stanisławie Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, i bp. Mieczysławie Ciśle, a są to osobowości szczególne i znaczące – wcale nie byłem przekonany, czy to powinienem być ja. Wizyta w Jedwabnem była pierwszym i trudnym wyzwaniem, przed którym stanąłem. Jadąc tam, przygotowałem się bardzo...

12668

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No tak, kolejny pasterz, który z namaszczeniem powtarza wyświechtane już slogany, powołuje się na naukę kościoła, soborowe wytyczne, dokumenty, na Ewangelię ale nic nie może. Boi się swoich rozbrykanych owieczek i razem z nimi kroczy po manowcach. Na prawdę nie wymagam od naszych pasterzy heroizmu, męczeństwa, ale do diaska, zejdźcie na ziemię i zacznijcie do nas mówić ludzkim głosem. Przecież nie musicie dźwigać tego ciężaru dostojeństwa, jeśli nie macie dość siły, by nazywać rzeczy po imieniu. Z wielkim mozołem wynieśliście do władzy ludzi, którzy wiodą nas w odmęty nietolerancji, podziałów społecznych, a być może nawet do takiej polaryzacji antagonizmów, że dojdzie do przeniesienia sporu politycznego na grunt ulicy. Byłoby dobrze się już obudzić, przeanalizować rolę jaką w tym procederze odgrywa toruńska rozgłośnia, zacząć robić porządki na własnym podwórku, bo kościoły pustoszeją i za chwilę cały ten cyrk pojedzie swoją drogą.

Ale ten biskupin przynajmniej, jako pierwszy (chyba, bo nie przypominam sobie innego) z nich wszystkich, pojechał do Jedwabnego i powiedział słowo "przepraszam". Myślę, ze Toruń go skreślił i dał sygnał do ujadania.

Ostatnio pewien europoseł przypomniał nam, że podczas II Wojny Światowej istniało określenie na ludzi, Polaków, wydających na śmierć Żydów. Za pieniądze. To określenie jest w Polsce powszechnie znane. Myślę jednak, że jego istnienie może budzić zdumienie u obcokrajowców. Szczególnie tych, którzy mogli się zetknąć z zażartą obroną honoru Polski przez podawanie domaganie się przeprosin za użycie nazwy polskie obozy. A także tych, którzy zetknęli się z propagowaniem opinii o tym jak to w Polsce Żydzi podczas wojny byli ukrywani, jak im pomagano. Wypowiedź europosła ma więc ważkie znaczenie edukacyjne.

Ech aby tak wszyscy mieli tyle szacunku dla logicznego myślenia. Logiczne myślenie wyszło z mody. Na ten przykład: europosłom z PO zdawało się, że zagłosowali przeciwko Kaczyńskiemu i PiSowi a przecież takiego głosowania nie było. Oni zagłosowali przeciwko Polsce. Wszelkie ewentualne sankcje dotkną wszystkich Polaków ( zresztą jak twierdzą liczni eksperci "patriotyczna" "krucjata" europosłów PO przyniosła w ostatnich dwóch latach kilka miliardów euro strat choćby z racji skutecznego straszenia potencjalnych inwestorów ). Czyż zatem nie bardziej celnym określeniem w miejsce "szmalcownik" jest inne słowo na "szma" ( za Jackiem Saryusz-Wolskim ) ?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]