Przed kilkoma dniami Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało konkursy na dyrektorów trzynastu muzeów i innych państwowych instytucji kultury. W ostatnich miesiącach wybrano już m.in. szefów Starego Teatru w Krakowie, Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej i Polskiej Opery Królewskiej. Trwają konkursy na dyrektorów Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku czy warszawskiej Zachęty.
Zmiany i wakaty w instytucjach kultury
Ta zapowiedź jest bardzo ważna. Na liście planowanych konkursów znalazły się instytucje, których szefów, nominowanych przez Piotra Glińskiego i często potem źle ocenianych, odwołała nowa ekipa w MKiDN: Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku czy Instytut Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza (d. Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Dmowskiego i Paderewskiego). Jest też powstały zaledwie przed kilkoma miesiącami Instytut Różnorodności Językowej Rzeczypospolitej.
Jednak w większości instytucji kończą się kadencje obecnych dyrektorów. Dotyczy to m.in. Muzeów Narodowych w Krakowie i we Wrocławiu, Pałacu w Wilanowie, Zamku Królewskiego na Wawelu czy Państwowego Muzeum na Majdanku. Są to jedne z najważniejszych instytucji – dlatego tak ważna jest dobra obsada ich szefów. Jednak kolejni ministrowie kultury w III RP powoływali dyrektorów bez wcześniejszej organizacji konkursów. Teraz po raz pierwszy zostaną one przeprowadzone jak należy.
Ta decyzja może być początkiem istotnej zmiany w zarządzaniu kulturą i odejścia władzy od uznaniowości w nominacji dyrektorów jej instytucji. Muszą zostać jednak spełnione dwa warunki. Po pierwsze, dobre i transparentne przeprowadzenie samych konkursów, by nie było wątpliwości co do ich wyników. Po drugie, zaakceptowanie wybranych w ten sposób osób przez ministerstwo – w przeszłości różnie z tym bywało.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















