Żegnamy pana P.

Wygląda, że doczekaliśmy końca Twojego Ruchu Janusza Palikota.
Czyta się kilka minut

Klub rozpadł się na drobne części, partia nie istnieje, zaś jej lider przymila się do Ewy Kopacz i PO. Jest w opozycji i jednocześnie popiera rząd – co świadczy o wyjątkowo elastycznym kręgosłupie.

Z tego Palikot był zawsze znany. Pamiętamy go jako wydawcę konserwatywnego tygodnika i skrajnego libertyna. Liberała gospodarczego, co chciał topić strajkujących górników w kopalniach, i skrajnego socjalistę. Miłośnika Papieża i wroga Kościoła.

Palikot żył w polityce, bo podnosił rating programów telewizyjnych. Gdy komuś spadały słupki oglądalności, zapraszał go do programu. Przychodził zawsze chętnie, często z gadżetem (łeb od świni albo sztuczny fallus). O resztę nie trzeba było się martwić.

Jedno trzeba mu oddać – w polityce wykazał się sporą odwagą. Wystąpił z PO, oddał mandat i od zera stworzył partię, która przebojem weszła do parlamentu. Problem w tym, że nikt nie wiedział po co. Członkowie Twojego Ruchu też nie mieli pojęcia, kim są: liberałami, socjalistami, feministami czy zwykłymi palaczami trawy, którym udało się załapać na budżetową posadę.

Można rzecz ująć w formie limeryku:


Pewien polityk z Biłgoraja

Żył z tego, że robił jaja:

To apostazja, to penis z plastiku,

Legalna trawka – takie fiku-miku,

A teraz się kaja.



Wyborcy lubią żarty, ale do czasu. Czas Palikota właśnie się kończy. Kolej na Korwina-Mikkego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2014