Jeszcze nad ranem gonił po drewnianej wieży stojącej w ośrodku Ape Initiative w amerykańskim Des Moines swojego syna, Teco. Po śniadaniu zdążył odbyć sesję iskania z siostrzeńcem – Nyotą. Jak podały w komunikacie władze ośrodka, Kanzi od dawna leczył się na serce, ale nie zdradzał żadnych niepokojących objawów. W pewnym momencie stracił przytomność i już jej nie odzyskał. Zmarł 18 marca, w wieku 44 lat, w miejscu, które od przeszło dekady było domem jego i kilkorga innych małp uczonych yerkish – sztucznego języka zaprojektowanego przez ludzi pierwotnie po to, by komunikować się z dziećmi w spektrum autyzmu.
Pisaliśmy o nim jako o „najbardziej elokwentnym szympansie na świecie”, bo przy pomocy abstrakcyjnych obrazków odpowiadających różnym słowom potrafił komunikować swoje życzenia i zachcianki, odpowiadać na pytania, prowadzić rozmowę. Rozumiał też sporo mówionego angielskiego – według jednego z testów, przeprowadzonego dekady temu, więcej niż 2,5-letnie dziecko. On sam był młodszy, gdy jego pierwsi opiekunowie, Duane Rumbaugh i Susan Savage-Rumbaugh, zorientowali się, że rozumie różne wypowiedzi w yerkish i angielskim, mimo że się ich nie uczył. Był świadkiem, jak inne, starsze małpy pobierały językowe lekcje w tym samym laboratorium, w którym się od urodzenia wychował. Język przyswajał nie w żmudnym treningu, jak wcześniej inne małpy, ale podobnie jak dzieci – podpatrując, podsłuchując i wchodząc w interakcje z ludźmi.
Z czasem został małpim naukowym celebrytą, choć różni ludzcy naukowi celebryci długo nie chcieli uwierzyć w jego umiejętności. Bo nie potrafili udowodnić, że szympansom nie brakuje wyobraźni i że potrafią one myśleć o innych małpach i ludziach jako osobach, mających swoje cele, pragnienia czy wiedzę. A więc jako o kimś, z kim można i warto się komunikować.
Od dawna przebywał na naukowej emeryturze – mało kogo obchodziło jeszcze, co ma do powiedzenia. Jego nasiąknięty ludzką kulturą małpi umysł był unikalny w całej przyrodzie, a my zmarnowaliśmy mnóstwo okazji do tego, by go lepiej poznać. To on z pewnością lepiej zrozumiał nas, niż my jego.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















