Zapomniany dramat

„był jak skrzydło kruka / czarny lśniący / prawie niebieski” – pisał o nim Tadeusz Różewicz. W „Tygodniku” żegnał go Jerzy Andrzejewski.
Czyta się kilka minut

Stefan Otwinowski (1910–1976), bywalec stolika Gombrowicza w Zodiaku, zadebiutował powieścią „Życie trwa cztery dni”. Po wojnie osiedlił się w Krakowie, publikował kolejne tomy prozy i felietony, był wieloletnim prezesem miejscowego oddziału Związku Literatów Polskich. Dziś jest niemal zupełnie zapomniany.

Dramat „Wielkanoc”, opublikowany w 1946 r. z wprowadzeniem Michała Borwicza i rysunkami Antoniego Uniechowskiego, podejmuje na gorąco temat Zagłady i relacji polsko-żydowskich – jak „Wielki Tydzień” Andrzejewskiego. Tytuł odsyła do wielkiej akcji likwidacyjnej i powstania w getcie warszawskim, choć zasadniczo akcja toczy się na rynku małego miasteczka. Scenerię i główne postacie – panią Freud, właścicielkę zajazdu, matkę Ewy i filozofującego Samuela; dziennikarza Stanisława Łaskiego, który przyjechał do wuja-lekarza; nauczyciela Sicińskiego – poznajemy w prologu, u progu wojny. Łaski, jego wuj Przypkowski i aptekarz Twardowski są „fanatykami przyjaźni międzyludzkiej”, natomiast antysemita Siciński kupując papierosy u pani Freud tłumaczy, że... musi to zrobić, bo w żadnym polskim sklepie nie znalazł ulubionej marki.

Prolog jest bodaj najżywszym fragmentem sztuki: potem realizm zdominowany zostaje przez symbolikę, sam autor odwołuje się zresztą do Wyspiańskiego i Pereca. Samuel zginie jako przywódca powstańczego zrywu, Ewę uratuje Łaski; w ostatniej scenie są już w Warszawie, za oknem słychać pierwsze strzały kolejnego powstania... Krytycy podkreślali szlachetność zamierzenia, wytykając usterki artystyczne – starał się je zatrzeć w swojej inscenizacji Leon Schiller. Premiera nabrała wymiaru politycznego (odbyła się już po pogromie kieleckim), choć z perspektywy dzisiejszej wiedzy zawarta w dramacie krytyka postaw Polaków jest wielce łagodna. „Spojrzenie Otwinowskiego przesiąknięte jest troską o polski autowizerunek” – zauważa Tomasz Żukowski (obok Ewy Koźmińskiej-Frejlak, Anny Kuligowskiej-Korzeniewskiej i Doroty Jareckiej autor komentarza do obecnego wznowienia); wtedy jednak podkreślano przede wszystkim (jak Rachela Auerbach) wagę gestu polskiego pisarza i jego dobre intencje. ©℗

Stefan Otwinowski, WIELKANOC. Wydanie krytyczne prac Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej, Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa 2018, ss. 202

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2018