Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

„Przesłuchać każdego Żyda w mieście!”

„Przesłuchać każdego Żyda w mieście!”

12.04.2013
Czyta się kilka minut
Dokumentowanie wojennych losów polskich Żydów zaczęto już w 1944 r., a prekursorem była Centralna Żydowska Komisja Historyczna. Stworzyła podstawy badawcze Zagłady, niestety, nieczęsto wykorzystywane potem przez historyków z innych krajów.
Góra od lewej: Rachela Auerbach, Michał Borwicz; Dół od lewej: Filip Friedman, Józef Kermisz
U

Utworzony niemal natychmiast po uwolnieniu Lublina spod okupacji hitlerowskiej Centralny Komitet Żydów w Polsce (CKŻP), jako reprezentant wszystkich ocalałych z Zagłady powołał swą Komisję Historyczną. Jej celem było badanie dziejów Żydów w Polsce pod okupacją niemiecką i – przez publikacje zebranych materiałów – szerzenie wiedzy o niemieckich zbrodniach. Pierwsze posiedzenie Komisji miało miejsce w Lublinie już 29 sierpnia 1944 r.
Jesienią 1944 r. do współpracy zaproszono Związek Literatów, Dziennikarzy i Artystów Żydowskich; wspólnie utworzono Centralną Żydowską Komisję Historyczną (CŻKH); jej zebranie założycielskie odbyło się 28 grudnia 1944 r. w Lublinie, a na czele stanął dr Filip Friedman. W marcu 1945 r. przeniesiono ją do Łodzi; zaczęto też tworzyć oddziały i lokować jej współpracowników w wielu miastach.
„Przystąpiliśmy do stworzenia wiedzy nie tylko dla wiedzy, lecz wiedzy-pomnika dla naszych ojców i matek, braci i sióstr – stwierdzał Noe Grüss w 1946 r. – Pragnęliśmy zdemaskować hitleryzm, rasizm i antysemityzm i wezwać do walki i sprawiedliwej kary za zbrodnie popełnione”.
Już w 1946 r. w ramach CŻKH wyodrębniła się grupa osób zwana Instytutem Naukowym. Należeli do niej: Friedman, Grüss, Nachman Blumental, dr Józef Kermisz, dr R[ubin?] Feldszuh, dr Leon Bauminger. W ślad za uchwałą CKŻP z 3 maja 1947 r., całą Komisję przekształcono w Żydowski Instytut Historyczny (ŻIH), który znalazł siedzibę w Warszawie – w odbudowanym gmachu Głównej Biblioteki Judaistycznej i Instytutu Nauk Judaistycznych przy Tłomackiem 3/5.

JAK BADAĆ DZIECKO?
CŻKH gromadziła głównie archiwalia, książki i inne druki, a także materiały ikonograficzne, etnograficzne i artystyczne; dzienniki, pamiętniki, mapy. Prowadziła badania, przygotowywała edycje źródeł; wydawała wspomnienia i teksty literackie.
Najważniejsze zebrane wtedy archiwalia to akta niemieckiej i żydowskiej administracji getta łódzkiego, akta Żydowskiej Samopomocy Społecznej, a zwłaszcza pierwsza część Archiwum Ringelbluma (drugą odnaleziono już po rozwiązaniu CKŻP). Spośród kilkudziesięciu książek opublikowanych do lipca 1947 r., do ważniejszych należą: „Dokumenty i materiały do dziejów Żydów pod okupacją niemiecką” (trzy tomy: „Obozy”, „Akcje i wysiedlenia” i „Getto łódzkie”), „Uniwersytet zbirów” Michała Borwicza, „Ruch podziemny w ghettach i obozach. Materiały i dokumenty” – i inne, o których będzie jeszcze mowa.
Głównym zadaniem Komisji było gromadzenie świadectw ocalałych Żydów; w tym celu opracowano w 1945 r. trzy zeszyty instrukcji po polsku (dla zbierania materiałów historycznych i etnograficznych oraz dla badania przeżyć dzieci), a także zeszyt w języku żydowskim zawierający wskazówki metodologiczne dla badania zagłady polskiego żydostwa. Chciano zebrać jak najwięcej danych. Jak pisano: „Przesłuchać każdego Żyda w mieście, spisać dzieje jego przeżyć i przejść jego rodziny, najbliższych”.
Szczególny charakter miały instrukcje o dzieciach. Tak pisano o tym we wstępie: „Przeprowadzając badania dzieci, zdajemy sobie już z góry sprawę z tego, że one mogą posiadać mniejszą wartość dowodową, ale nieocenioną wprost wartość psychologiczną. A tego dorośli dać nam nie mogą. (...) Intencją pedagogów jest wychowywać zdrowe pokolenie żydowskie, nieobarczone urazami psychicznymi. Mimo to musimy jednak dziecko skonfrontować z przeszłością, chcąc uzyskać wierny obraz reakcji dzieci na zjawiska zewnętrzne, oraz zmiany psychiczne, jakie powstały pod wpływem ciężkich przeżyć. (...) Należy stwierdzić, czy przeszłość ma jeszcze władzę nad dziećmi, czy też rzeczywistość dzisiejsza zatarła obraz przeżyć tego smutnego okresu”.

7 TYSIĘCY ŚWIADECTW
Sądząc z liczby kart rejestracyjnych zebranych przez CŻKH, około 342 tys. polskich Żydów krócej lub dłużej mieszkało w Polsce między lipcem 1944 a grudniem 1950 r. Zebranie świadectw od wszystkich przekraczało możliwości Komisji, choć w jej pracę zaangażowało się kilkadziesiąt osób. Około 1800 relacji zebrano w latach 1944-46; do końca 1949 r. było ich zapewne ok. 5 tys. Resztę nadesłano później, nawet po 1990 r. Dziś zbiór liczy 7297 dokumentów (w tym 450 zeznań dzieci).
Znaczy to, że zarejestrowano głosy najwyżej 2 procent ocalałych. To mało, jeśli wziąć pod uwagę pierwotne ambicje. Ale dużo, gdy pomyślimy, jak trudna była to praca. Nie wszyscy chcieli składać zeznania – woleli raczej zapomnieć i żyć. Także dla ankieterów nie były to działania psychicznie obojętne – za każdym razem przywoływały ich własne przeżycia.
Wiele z tych zeznań wykorzystano jako dowody w procesach. CŻKH współpracowała z Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich; uczestniczyła też w przygotowaniach do procesu norymberskiego, składając m.in. memoriał „Zagłada Żydów polskich pod okupacją niemiecką w latach 1939-45”.

PIONIERZY DZIEJÓW ZAGŁADY
Warto wymienić tych, którzy byli pionierami badania Holokaustu – i to w skali światowej.
Filip Friedman (1901–1960), dyrektor CŻKH. Doktor filozofii Uniwersytetu Wiedeńskiego; w latach 1937-39 wykładowca w Instytucie Nauk Judaistycznych w Warszawie. Wojnę przeżył w ukryciu; stracił żonę i córkę. Od 1945 r. wykładowca historii Żydów na Uniwersytecie Łódzkim. Świadek w Norymberdze; autor książek i artykułów w wielu językach.
Nachman Blumental (1902–1983), absolwent filozofii UW, przed wojną autor studiów literackich. Po wojnie autor głównych publikacji CŻKH. Wicedyrektor CŻKH, 1947-49 dyrektor ŻIH. W swej książce „Słowa niewinne” z 1947 r. pisał we wstępie: „Słowa dźwięczne, słowa o łagodnej treści stały się właśnie w hitlerowskich Niemczech – słowami, na których dźwięk serce zamiera” (warto zauważyć, że ta zapomniana książka ukazała się niemal w tym samym czasie co słynny „Język Trzeciej Rzeszy” Victora Klemperera!). Od 1950 r. w Yad Vashem.
Michał Maksymilian (Boruchowicz) Borwicz (1910–1987), kierownik oddziału CŻKH w Krakowie. Poeta, prozaik i publicysta, absolwent UJ. Przed wojną krytyk literacki. W latach 1942-43 więzień Obozu Janowskiego we Lwowie; po ucieczce walczył w partyzantce. Po wojnie pisał o swych doświadczeniach obozowych; opracował antologię utworów z czasów okupacji „Pieśń ujdzie cało” (1947). Od 1947 r. mieszkał w Paryżu.
Józef Kermisz (1907–2005), dr filozofii UW, przed wojną autor prac o historii Żydów w końcu XVIII w. w Lubelskiem i Warszawie. Po wojnie opracowywał dokumenty dotyczące Zagłady; sekretarz generalny CŻKH. Od 1950 r. w Izraelu, kierownik Archiwum Yad Vashem.
Józef Wulf (1912–1974) kształcił się w Krakowie na rabina; studiował filozofię w Nancy i Paryżu. W 1940 r. wraz z rodziną znalazł się w getcie krakowskim, od 1941 r. w Auschwitz, uciekł z „marszu śmierci”. Autor wielu prac o III Rzeszy. Po wyjeździe z Polski w 1950 r. mieszkał w Berlinie (gdzie był inicjatorem muzeum w Wannsee).
Wśród kilkudziesięciu pracowników Komisji byli ludzie z tytułami uniwersyteckimi (dr Szymon Datner, dr Adolfina Eber, dr Laura Eichhornowa, dr Nella Thon-Rostowa), z dyplomami magisterskimi (Dora Agatsztein, Helena Drobnerowa, Natan Szternfinkel, Mendel Turek, Hirsz Wasser), z nieukończonymi studiami (Rachela Auerbach, Róża Bauminger, Diana Grünbaum, Natan Gross, Noe Grüss, Gerszon Taffet, Maria (Munk) Wójcik). Ale większość nie miała żadnych formalnych świadectw, jak np. Szmerke Kaczergiński czy Maria Hochberg-Mariańska.

NARÓD PISZE SWĄ HISTORIĘ
Kierownictwo Komisji postrzegało jej pracę jako kontynuację tradycji zapoczątkowanej przez Szymona Dubnowa, zgodnie z którą pisanie historii narodu jest zadaniem dla narodu, dla „zamlerów” (zbieraczy) dziejów poszczególnych miejscowości czy dziedzin życia. Traktowano też tę pracę jako kontynuację działań „Oneg Szabat”, zwłaszcza że wśród członków CŻKH byli Rachela Auerbach i Hersz (Henryk) Wasser, bliscy współpracownicy Ringelbluma.
Komisja tworzyła podstawy historiografii Zagłady z perspektywy żydowskiej i narzędzia dla przyszłych badań naukowych, podobnie jak „Oneg Szabat” przyjmując metodologię wypracowaną w przedwojennym wileńskim JiWO (Jidiszer Wisnszaftlecher Institut; Żydowski Instytut Naukowy). Zbiór relacji ocalałych Żydów stanowi niewątpliwe dopełnienie materiałów Archiwum Ringelbluma.
 Największą wartością zeznań zgromadzonych przez CŻKH jest właśnie czas ich zbierania: nieodległy od wydarzeń, które opisują. Ich konfrontacja ze świadectwami składanymi później przez tych samych ludzi w Yad Vashem lub Fundacji Spielberga mogłaby wzbogacić naszą wiedzę o mechanizmach pamięci i wpływie zewnętrznych warunków na treść przekazu.

DZIEDZICTWO CŻKH
1 października 1947 r. zaczął działalność Żydowski Instytut Historyczny; przejął on strukturę Komisji i jej oddziały w Łodzi, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Białymstoku, Szczecinie i Wałbrzychu. Właściwie na początku trudno znaleźć różnicę między dawną i nową instytucją – i taki stan utrzymał się do końca 1949 r., a więc do zakończenia działalności CKŻP.
W tym czasie nie było już w Polsce nikogo z kierownictwa Komisji, a spośród pracowników naukowych zostali nieliczni. ŻIH przejął zbiory CŻKH, a także kolekcję książek zgromadzonych przez Centralną Bibliotekę Żydowską (powołaną przez CKŻP w sierpniu 1945 r.). Przejął też dzieła sztuki zgromadzone przez Żydowskie Towarzystwo Krzewienia Sztuk Pięknych i judaika. Kolekcje te dały początek odpowiednim działom ŻIH, istniejącym do dziś.
Historia przekształcenia Komisji w ŻIH wciąż czeka na dogłębne przebadanie. Instytut niewątpliwie kontynuował jej pracę i robi to dotąd. A poszerzenie jego pola badawczego zostało zasygnalizowane w programowym artykule Bernarda Marka, pierwszego dyrektora ŻIH, z marca 1950 r.: „Nie zapominajmy, że dzieje Żydów polskich nie zamykają się w latach 1939–1945. (...) Jako jedyna żydowska instytucja naukowa w Polsce ŻIH uważa za swój obowiązek zajęcie się całokształtem dziejów Żydów polskich”.

Korzystałam m.in. z: Noe Grüss, Diana Grünbaum „Rok pracy Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej” (1946); „Inwentarz [akt] Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej przy Centralnym Komitecie Żydów w Polsce (1944–1947)”, opr. Monika Natkowska (2006, maszynopis); Laura Jockusch, „Khurbn Forshung”. Jewish Historical Commissions in Europe, 1943–1949 [w: Simon Dubnow Institute Yearbook 6 (2007)].

ELEONORA BERGMAN (ur. 1947) jest historykiem architektury, w latach 2007-2011 była dyrektorem ŻIH. Autorka książek o dziejach polskich Żydów, współautorka projektu upamiętnienia granic warszawskiego getta, członek Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Rady Fundacji Auschwitz-Birkenau.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]