Reklama

Ładowanie...

Za późno na grubą kreskę

23.05.2004
Czyta się kilka minut
Militarne i polityczne aspekty okupacji Iraku zeszły ostatnio na drugi plan. Żołnierze koalicji, cywile, dziennikarze oraz bojownicy sunniccy i szyiccy umierają w cieniu skandalu wokół fotografii torturowanych więźniów z Abu Ghraib. Nie wróży to dobrze administracji Busha, która obstaje przy tym, aby 30 czerwca przekazać władzę tymczasowemu rządowi, powołanemu przy udziale ONZ.
Z

Zdjęć z każdym dniem przybywa. Młodzi mężczyźni i kobiety w mundurach pozują z uśmiechem obok gołych, odhumanizowanych ciał. 21-letnia żołnierka trzyma Irakijczyka na smyczy. Inna, pochylona nad stertą rozebranych więźniów, wystawia w górę kciuki: “Good job!". Macie za swoje “terroryści, obcy agenci i elementy reżimu, który produkował broń masowego rażenia, bezpośrednio zagrażającego bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonych" (prezydent George Bush), “powiązanemu z Al-Kaidą" (wiceprezydent Dick Cheney, luty 2004).

Prezent dla bin Ladena

W krajach islamskich fotografie potwierdzają wizję Ameryki jako “Wielkiego Szatana", prowadzącego krucjatę przeciw prawdziwej wierze. Żołnierze z Abu Ghraib świadomie łamali koraniczne zasady czystości, zmuszając ofiary do paradowania nago przed kobietami i do homoseksualnych aktów płciowych. “...

18261

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]