Wyższa szkoła rachunkowości

Uczelnie otrzymają wsparcie w formie obligacji, a nie gotówki – wynika z zapowiedzi ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina na łamach lutowego „Forum Akademickiego”.
Czyta się kilka minut

Dofinansowanie ma dotyczyć dziesięciu placówek, którym w październiku 2019 r. MNiSW nadało status uczelni badawczych. Wyróżnienie skutkować ma przede wszystkim zwiększeniem subwencji w latach ­2020-26 o 10 proc., te zaś podniesieniem poziomu dydaktyki i badań. Na prestiżowej liście znalazły się UW, Politechnika Warszawska, krakowskie UJ i AGH, Politechnika Gdańska, poznański UAM, Gdański Uniwersytet Medyczny, Politechnika Śląska, Uniwersytet Wrocławski i toruński UMK.

Pomysł przekazania obligacji zamiast gotówki podzielił środowisko naukowe.

– Wszystkie uczelnie publiczne otrzymały już pomoc w tej postaci w kwietniu 2019 r. – przypomina prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego ds. ekonomicznych i rozwoju, prof. Mirosław Gornowicz. – Skarb Państwa zobowiązał się wykupić obligacje w tzw. terminie zapadalności, który został ustalony na maj 2021 roku. To będzie realne wsparcie rozwoju polskich uczelni, z czego należy się cieszyć.

Dlaczego jednak resort nie realizuje dofinansowania w tradycyjnej postaci?

– Przypuszczam, że „żywej gotówki” po prostu nie ma – dodaje prof. Gornowicz.

Minister Gowin zapewnia, że dzięki tej decyzji uczelnie badawcze zyskają więcej: wyemitowane obligacje mają posiadać o około 10 proc. wyższą wartość nominalną niż zakładane gotówkowe subwencje.

„Zostaliśmy nabici w butelkę przez ministerstwo i rząd, teraz nasze władze muszą na gwałt szukać finansowania, bo utrzymanie uczelni badawczej przecież kosztuje” – mówił „Głosowi Wielkopolskiemu” jeden z pracowników naukowych UAM. Emocje starał się tonować w oświadczeniu rektor poznańskiego uniwersytetu, prof. Andrzej Lesicki, traktując obligacje jako nowe wyzwanie dla placówki. „Cóż, nie samochody, tylko rowery – komentowano zgryźliwie na facebookowym profilu „Obywatele Nauki”. – Ale trzeba teraz pedałować i tyle. Inni nie dostaną nawet tego”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 9/2020