Wybory w Episkopacie

Wierni tęsknią za ukazaniem dróg dialogu ze światem, który się oddalił od Kościoła i Chrystusa. I są dumni, kiedy ich biskup ten dialog prowadzi.
Czyta się kilka minut
 /
/

Polscy biskupi wybiorą 12-13 marca nowego przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Wybierać będą wszyscy biskupi (ponad 130). Wybrany musi należeć do grona 45 ordynariuszy (w Polsce mamy 44 diecezje, w tym dwie Kościoła bizantyńsko-ukraińskiego, oraz ordynariat polowy zrównany w prawach z diecezją).

Przewodniczący nie jest – jak się często sugeruje – ani głową Kościoła w Polsce, ani nawet liderem Episkopatu. Każdy biskup diecezjalny podlega papieżowi, nie ma kościołów narodowych, kościoły lokalne, które się składają na Kościół powszechny, to kościoły diecezjalne. Teoretycznie i teologicznie. Faktycznie episkopaty krajowe istnieją, mają swoją organizację, i np. wizyty ad limina Apostolorum biskupi składają w grupach pochodzących z poszczególnych krajów lub regionów. Żywa po Soborze debata o teologicznym statusie Konferencji Episkopatów chyba obecnie przycichła.

Kim jest przewodniczący? Według statutu KEP (z 1995 r.) przewodniczący zwołuje zebrania plenarne i Radę Stałą (przewodniczący Konferencji, zastępca przewodniczącego, prymas Polski, kardynałowie kierujący diecezjami, sekretarz generalny oraz sześciu biskupów diecezjalnych i dwóch biskupów pomocniczych wybranych przez zebranie plenarne) oraz im przewodniczy. Zaprasza na obrady nuncjusza apostolskiego i ewentualnie inne osoby, lecz te ostatnie „po wysłuchaniu Prezydium”. Przesyła do Stolicy sprawozdania i dokumenty. No i reprezentuje na zewnątrz Konferencję.


Nie jest prawdą, że przewodniczący arbitralnie decyduje o przedmiocie obrad Konferencji Episkopatu. Decyduje o tym Rada. To ona (art. 20) „przygotowuje sprawy na Zebranie plenarne; czuwa nad wykonaniem decyzji Konferencji”, a nawet w szczególnych przypadkach „może zająć stanowisko w sprawach publicznych”. To ostatnie uprawnienie, również w szczególnych przypadkach, przysługuje także i prezydium Konferencji (przewodniczący, jego zastępca i sekretarz generalny, art. 28).

Podaję te dane ze Statutu KEP, bo wskazują one na ograniczenia władzy samej Konferencji (Dekrety Konferencji Episkopatu „otrzymują moc obowiązującą po przejrzeniu ich przez Stolicę Apostolską, z chwilą prawnej promulgacji”, por. Kan. 455, §2), a także określają rolę przewodniczącego, który w istocie pełni raczej funkcję koordynatora niż lidera. Demokratyczne procedury wyborcze pozwalają twierdzić, że to nie przewodniczący określa, jaka będzie Konferencja Episkopatu, lecz przeciwnie, wybór przewodniczącego mówi o tym, jaka jest ona naprawdę. Również wybór Rady Stałej. To, kim jest ośmiu jej członków wybranych przez plenarne zgromadzenie, wiele mówi o tym, jaki styl myślenia dominuje w tym czcigodnym zgromadzeniu.


Pierwszy dzień sesji wyborczej Konferencji ma być poświęcony refleksji nad programowym dokumentem papieża Franciszka, adhortacją „Evangelii gaudium”, w której czytamy: „Biskup powinien zawsze budzić komunię misyjną w swoim Kościele diecezjalnym, dążąc do ideału pierwszych wspólnot chrześcijańskich, gdzie wierzących ożywiały jedno serce i jeden duch (por. Dz 4, 32). Dlatego niekiedy stanie z przodu, aby wskazać drogę i podtrzymać nadzieję ludu, innym razem zwyczajnie stanie pośród wszystkich ze swą prostą i miłosierną bliskością, a w pewnych okolicznościach powinien iść za ludem, aby pomóc tym, którzy zostali z tyłu, a przede wszystkim dlatego, że sama owczarnia ma swój węch, aby rozpoznać nowe drogi... [Powinien] pragnąć słuchać wszystkich, a nie tylko niektórych, zawsze gotowych prawić mu komplementy. Jednak celem tych działań nie będzie w pierwszym rzędzie organizacja kościelna, lecz realizacja misyjnego marzenia o dotarciu do wszystkich”.


Dla większości katolików w Polsce biskup jest ważny. W trudnych momentach czekają na jego ewangelicznie jasny głos i są rozczarowani, kiedy milczy. Cierpią z powodu sięgających nawet hierarchii podziałów wśród wierzących. Tęsknią za ukazaniem dróg dialogu ze światem, który się oddalił od Kościoła i Chrystusa, i są dumni, kiedy ich biskup ten dialog prowadzi. Wiedzą też z doświadczenia, że nawet jeśli formalna władza przewodniczącego Konferencji nie jest wielka, to jego wpływ na styl funkcjonowania Kościoła w Polsce, na jego obraz jest ogromny.

Dlatego tak ważne dla nas są te episkopalne wybory. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2014