Nawrocki w opałach. Mieszkanie, które może kosztować go głosy

Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta popierany przez PiS, powoli staje się kampanijnym rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę wpadek.
Czyta się kilka minut
Plakat wyborczy Karola Nawrockiego, Gdańsk, 1 maja 2025 r. // Fot. Wojciech Stróżyk / Reporter

Jeszcze niedawno media emocjonowały się jego podwójną tożsamością, występowaniem w roli Tadeusza Batyra, autora biografii pomorskiego gangstera Nikosia, i wychwalaniem samego siebie. Podczas debaty w Końskich okazało się, że Nawrocki nie wie, jak nazywają się prezydenci państw bałtyckich i Węgier, na czym przyłapał go Szymon Hołownia. Ostatnia debata w „Super Expressie” to z kolei wpadka z biało-czerwoną flagą, którą Nawrocki sam się oznaczył w Końskich i której, jak się potem okazało, zapomniał po debacie zabrać. Wykorzystał to Rafał Trzaskowski, przejmując flagę i piętnując kandydata za posługiwanie się narodowymi barwami tylko na pokaz.

Podejrzane mieszkanie Nawrockiego

Dziś widać, że wspomniana debata stała się początkiem jeszcze większych problemów kandydata PiS. Odpowiadając na pytanie Magdaleny Biejat o podatek katastralny napomknął, że ma tylko jedno mieszkanie. Dziennikarze Onetu ustalili jednak, że nie jest to prawda, bo Nawrocki ma dodatkowo kawalerkę w Gdańsku. Którą przejął od schorowanego 80-latka Jerzego Ż. w zamian za opiekę. 

Ponadto okazało się, że choć Jerzy Ż. przekazał czy sprzedał po zaniżonej cenie Nawrockiemu i jego żonie mieszkanie, to obecny prezes IPN ze swojej części umowy nie do końca się wywiązał. Jerzy Ż. mieszka dziś bowiem w Domu Pomocy Społecznej, tyle że na koszt państwa, a nie państwa Nawrockich. Zaś kandydat PiS, jak sam tłumaczy, rzekomo nie wie, co się z Jerzym Ż. stało, i nie może nawiązać z nim kontaktu.

Tłumaczenie to nie brzmi szczególnie wiarygodnie, a sprawa będzie zapewne miała swój ciąg dalszy. Ruch teraz należy do Nawrockiego, który powinien ujawnić wszystkie jej szczegóły oraz udowodnić, że wszelkie wymagane informacje zamieścił w oświadczeniach majątkowych.

Dylematy wyborców Nawrockiego

Dziś można już jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć, że sprawa ta może mieć na notowania Nawrockiego większy wpływ niż poprzednie wpadki. Nie chodzi oczywiście o to, że zniechęci do głosowania na niego masy wyborców. Zdecydowana większość zwolenników Nawrockiego żyje w świecie wykreowanym przez sprzyjające mu media, a także wsłuchuje się w głos liderów PiS. Zatem niemal wszystkie  informacje na temat kandydata ujawniane przez media postrzegane jako wrogie ex definitione traktuje jako kłamliwy atak. Zjawisko to dotyczy zresztą także innych kandydatów na mocno spolaryzowanej scenie politycznej.

W tej rachubie uwzględnić należy jednak również nieliczną grupę wyborców nie do końca pewnych, czy poprzeć tego lub innego kandydata, a nawet czy w ogóle wziąć udział w wyborach. I akurat na część z tych wyborców sprawa mieszkania – zwłaszcza jeśli będzie rozwijać się w kierunku niekorzystnym dla Nawrockiego – może mieć wpływ. Istotne znaczenie może mieć w tym przypadku kwestia przekroju społecznego wyborców Nawrockiego.

Wszelkie analizy socjologiczne jego elektoratu wskazują, że jest wśród nich relatywnie duży odsetek ludzi starszych, mniej wykształconych, mieszkających w mniejszych miejscowościach. A zatem ludzi, którzy w jakimś stopniu mogą utożsamić się z Jerzym Ż. Nie powinno więc dziwić, jeśli w wyniku afery notowania Nawrockiego lekko spadną, a część z jego potencjalnych wyborców przerzuci swoje poparcie na przykład na Sławomira Mentzena.

Wybory prezydenckie po aferze mieszkaniowej

Zarazem nic nie wskazuje na to, by zagrożone było wejście Nawrockiego do drugiej tury i jego rywalizacja z Rafałem Trzaskowskim na końcu kampanii. Paradoksalnie w perspektywie drugiej tury cała sprawa może nawet pomóc Nawrockiemu, bo wyraźne zwycięstwo Trzaskowskiego 18 maja zdemobilizuje jego potencjalnych wyborców, zwiększając szanse kandydata PiS 1 czerwca. Kandydat KO nie powinien się więc z kłopotów Nawrockiego nadmiernie cieszyć.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”