Wybory i symulacje

32 zabitych, 200 rannych i stan wyjątkowy w dużym mieście: takim wynikiem skończyła się „gra wojenna”, sprawdzająca przygotowanie służb USA do walki z manipulacją wynikami wyborów przez wrogich hakerów.
Czyta się kilka minut

Po stronie „niebieskich” w symulacji brali udział funkcjonariusze Secret Service, FBI, Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego i policji. Po stronie „czerwonych” – hakerzy, w tym były oficer Mossadu.

Napastnicy nie mogli bezpośrednio włamywać się do maszyn do głosowania. Zamiast tego dyskredytowali proces wyborczy, rozsiewając fake newsy, jakoby… system do głosowania został spenetrowany przez hakerów. Wykorzystali też sfingowane nagrania wideo kompromitujące kandydatów i władze oraz przejęli zdalnie kontrolę nad autonomicznymi pojazdami, które wykorzystali do terrorystycznych ataków na lokale wyborcze. W efekcie władze były zmuszone przerwać wybory i zarządzić stan wyjątkowy... To symulacja, ale USA uważają zagrożenie powtórką z hakerskich incydentów z 2016 r. za bardzo realne. Amerykanie wydali już 250 mln dolarów na zabezpieczenie przyszłorocznych wyborów. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2019