Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wstęp

Wstęp

23.08.2015
Czyta się kilka minut
Miarą sukcesu Polski mogą być pozytywne emocje, które nasz kraj wzbudza u naszych wschodnich sąsiadów. Oni nie rozumieją polskich narzekań i utyskiwań.
Fot. Grażyna Makara
U

Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie doświadczyli o wiele cięższego losu niż Polacy. Ich kraje przez 70 lat tworzyły Związek Radziecki, represje stalinowskie były tam o wiele silniejsze. Kryzys związany z upadkiem ZSRR i transformacją dotknął te kraje mocno. Oczywiście, w XX wieku Polska także zaznała wielu traum, w 1989 r. musieliśmy na nowo zbudować swoje państwo. Przeszliśmy ciężki czas transformacji, uczyliśmy się kapitalizmu. Dlaczego Polska i Europa Wschodnia to dziś inne planety? Ukraina to państwo w stanie wojny, pogrążone w głębokim kryzysie gospodarczym; w Rosji rośnie autorytaryzm, kraj dusi się sankcjami; na Białorusi niedługo odbędą się kolejne „wybory” prezydenckie, które po raz piąty „wygra” Aleksandr Łukaszenka. Polska znajduje się w zupełnie innym miejscu niż Europa Wschodnia – należymy do NATO i Unii Europejskiej. W naszym kraju powstało społeczeństwo obywatelskie, panuje pluralizm polityczny. Jesteśmy wolnymi ludźmi, którzy żyją we względnym dobrobycie. Taką też ocenę wystawia nam Wschód.

Nieraz obserwowałam zwolenników reżimu (z Białorusi i Rosji), którzy przyjeżdżali do naszego kraju na programy stypendialne. W pierwszych dniach pobytu krytykowali Polskę. Że panuje tu taki „europejski porządek”, że „wszystkim rządzą sztywne unijne standardy”, że „idziemy na pasku Brukseli”. Po dłuższym pobycie, ze zdziwieniem przekonywali się, że w Polsce żyje się po prostu lżej. To państwo działa. Często wyjeżdżali jako zwolennicy demokracji.

Polska nie jest w stanie zmienić porządku politycznego i ustrojowego w Europie Wschodniej. Nie jest to (i nie może być) nasze zadanie. Ale możemy pomagać naszym sąsiadom w przeprowadzaniu reform, które usprawniają działanie instytucji państwowych, lokalnych samorządów. Możemy uczyć, jak rozwijać średni i mały biznes. Możemy realizować tysiące projektów, dzięki którym ludziom żyje się łatwiej.

O tym jest ten dodatek. Piszemy w nim o mniej znanych (ale jakże ważnych) fundacjach, które na co dzień współpracują ze Wschodem i np. przekazują Ukraińcom technologie, dzięki którym możliwe jest wydobycie saponitu (drogiego minerału). Pokazujemy, co dają ukraińskim dziennikarzom szkolenia przeprowadzane w Polsce.

Cieszymy się, kiedy naszym projektom wystawia się pozytywną ocenę. Ale jeszcze bardziej cieszą oddolne inicjatywy – takie jak Klub Ukraińskich Kobiet (powstał w Warszawie, w ramach polsko-ukraińskiej fundacji „Nasz wybir”). Kobiety wzięły sprawy w swoje ręce. W klubie odbywają się wykłady, seminaria, ale także akcje malowania pisanek i pieczenia pączków. Prawdziwy przykład społeczeństwa obywatelskiego. Tworzy się wspólnota, ludzie nawzajem niosą sobie pomoc.

Europa – nazywana przez propagandę wschodnich reżimów „gejropą” – jest marzeniem setek tysięcy obywateli ze Wschodu. Jest marzeniem o lepszym, łatwiejszym życiu. Na Białorusi, Ukrainie, w Rosji używa się pojęcia „jewroremont” – to znaczy remont „po europejsku”. Sklepy, artykuły spożywcze mają przydomek „jewro” – czyli są „europejskie”, pochodzą z lepszego świata. Władza często przeklina Europę. Ale elity polityczne wysyłają swoje dzieci na naukę na najlepsze europejskie uniwersytety – oni są już w Europie. Reszcie społeczeństwa możemy – dzięki naszym projektom – uchylać do niej drzwi. ©

MAŁGORZATA NOCUŃ jest zastępczynią redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia”, dziennikarką „TP”.

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]