Na czym polega jego fenomen? Na wejściu w szeroki świat brzmieniami radykalnej awangardy? Na towarzyszeniu muzyką przemianom polskiej rzeczywistości? Na zbudowaniu dźwiękami wielu godzin naszych filmowych przeżyć?
Okładka dodatku poświęconego pamięci Wojciecha Kilara / Fot. Bartek Barczyk
Niedzielę 29 grudnia, dzień śmierci kompozytora, spędzaliśmy z przyjaciółmi. Nie krytykami muzycznymi, nie kompozytorami, ale owszem, miłośnikami muzyki. Ich emocje nie były pozą, nie było w nich mędrkowania ani kalkulacji. Gospodarz wyszukiwał i z przejęciem włączał kolejne utwory. Wojciech Kilar był między nami obecny, bo potrzebowali tego słuchacze. Czy jest cokolwiek, co lepiej świadczyłoby o kompozytorze?
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















