Wspaniała Tove

Trochę mnie irytuje, kiedy ktoś podkreśla, że tym razem otrzymaliśmy książkę Tove Jansson dla dorosłych. Jakby arcymądre opowieści o Muminkach, w tym choćby skrajnie depresyjna „Dolina Muminków w listopadzie”, były jakimś gaworzeniem dla dzieci...
Czyta się kilka minut

Istotnie, w „Wiadomości” – książce ułożonej z 31 tekstów dawnych i nowych, wydanej w 1998 r., trzy lata przed śmiercią autorki – Muminków nie ma, choć w niektórych postaciach („Moi kochani wujowie”!) łatwo doszukać się pierwowzorów trolli z doliny. Kilka z tych tekstów ukazało się w tomie „Podróż z małym bagażem” (Wydawnictwo Waza 1994), w przekładzie Teresy Chłapowskiej, większości dotąd nie znaliśmy. Czasem są to klasyczne opowiadania, dłuższe fabuły efektownie spuentowane, czasem szkicowy portret albo obrazek wywołany z pamięci („Robert”, Zakończenie roku”), epizod z dzieciństwa („Łódka i ja”), niekiedy ujęty w postać niemal prozy poetyckiej („Rozładunek piachu”). Są też nowele epistolarne („Listy do Konikovej”, ze znaczącą datą – 1941), monolog przyjmujący kształt rozmowy telefonicznej („Córka”) albo wyimki z korespondencji od wielbicieli i kontrahentów („Listy”, „Wiadomość”). Wyczuwalny jest w nich podkład autobiograficzny, i dotyczy to nie tylko wspomnianych wujów. W „Listach do Konikovej”, które przynoszą artystyczny manifest Jansson-malarki, podstawą tekstu są, jak pisze w przedmowie Philip Teir, prawdziwe listy do żydowskiej przyjaciółki.

Znakomicie napisane, niepokojące i niedopowiedziane, traktują najczęściej o związkach uczuciowych albo/i o powołaniu i dylematach artysty. Mamy więc, dla przykładu, trójkąt składający się z dwóch zakochanych w sobie kobiet i matki jednej z nich („Wielka podróż”). W „Domu dla lalek” poznajemy dwóch przyjaciół mieszkających razem od 20 lat; jeden z nich zaczyna konstruować ogromny dom dla lalek i poświęca się obsesyjnie temu zajęciu, biorąc do pomocy kolegę-elektryka, co rodzi najpierw konflikt, a potem wyzwalający przełom. Podobny przełom jest potrzebny, by rozładować narastające napięcie, które do domu rodziny rybaków wprowadził przybysz z miasta, 11-letni chłopiec zaproszony (za opłatą) na wakacje („Mały letnik”). „Czarno-białe” – hołd złożony Edwardowi Goreyowi, mistrzowi czarnego humoru, amerykańskiemu pisarzowi i ilustratorowi, który szczęśliwie nie jest już u nas nazwiskiem nieznanym – przynosi trzymający w napięciu, wizyjny opis procesu twórczego. „Historia miłosna” to także rzecz o fascynacji sztuką, tyle że w tonacji lżejszej, humorystycznej. No i jeszcze arcydzielny „Wilk”... Czytajcie prozę Tove Jansson!

©℗

TOVE JANSSON, WIADOMOŚĆ. OPOWIADANIA. Przełożyły Teresa Chłapowska, Justyna Czechowska. Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015, ss. 316.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2015