Temat nie traci na aktualności – możliwość swobodnej wypowiedzi staje dziś przed nowymi wyzwaniami, także w demokratycznych społeczeństwach. Z tego powodu uczestnicy „Freedom of Speech Beyond Borders” – międzynarodowego, interdyscyplinarnego projektu edukacyjnego dla studentów i młodych profesjonalistów z różnych krajów Europy – spotkali się tej jesieni, by wspólnie badać historię oporu wobec cenzury w czasach zimnej wojny i zastanowić się nad współczesnym znaczeniem wolności słowa. Skupiali się na kulturze niecenzurowanej literatury, czyli samizdatu, który był charakterystyczną formą działalności artystów i intelektualistów krytycznych wobec reżimu w okresie zimnej wojny. Zaprojektowane dla uczestników intensywne doświadczenie edukacyjne łączyło seminaria online z wizytami studyjnymi w wyjątkowych archiwach i miejscach pamięci: w Instytucie Badań Europy Wschodniej w Bremie (Niemcy), w Bibliotece Libri Prohibiti oraz Bibliotece Václava Havla w Pradze (Czechy) oraz w Maisons-Laffitte pod Paryżem – w dawnej siedzibie paryskiej „Kultury”, Instytutu Literackiego założonego przez Jerzego Giedroycia.
Od historii do sztuki
Program Freedom of Speech Beyond Borders obejmował badania archiwalne i analizę dokumentów, rozmowy z byłymi dysydentami i obrońcami praw człowieka, a także warsztaty artystyczne, podczas których uczestnicy wspólnie stworzyli serię autorskich zinów inspirowanych historycznym samizdatem, odzwierciedlających dawną walkę o wolność słowa. Dr Gábor Danyi, wiceszef Działu Naukowego Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność tłumaczy: „Studenci mogli w ten sposób dzielić się swoimi doświadczeniami, swobodnie wyrażać siebie, eksperymentować z różnymi technikami i wykorzystywać swoją energię twórczą. Podczas przygotowania własnych zinów angażowali się w działalność podobną do produkcji samizdatu.
Z jednej strony oznaczało to wykorzystanie podobnych technik i materiałów: studenci używali maszyn do pisania, papieru maszynowego, kalki i innych materiałów, które były dostępne już w latach 70. i 80. Z drugiej strony podążali za estetyką samizdatów w duchu »zrób to sam« (DIY), czyli wszystko robili sami: sami projektowali formę i treść zinów, sami zbierali i porządkowali elementy wizualne i tekstowe, a także fizycznie przygotowywali publikacje. W ten sposób na poziomie praktycznym byli w stanie połączyć przeszłość z teraźniejszością – czyli samizdat i zin”.
W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.
Siła bibuły
Czym właściwie jest samizdat? Gábor Danyi wyjaśnia: „samizdat – albo jak w Polsce go nazywają: bibuła – oznaczał nieocenzurowaną literaturę produkowaną podczas zimnej wojny w krajach bloku sowieckiego zazwyczaj przy użyciu maszyn do pisania i kalki lub innych alternatywnych środków drukarskich. »Fanzine« (z którego pochodzi skrót: »zine«, a po polsku »zin«) to nieoficjalna, nieprofesjonalna, niezależna od instytucji publikacja o niewielkim nakładzie, tworzona przez fanów danego zjawiska kulturowego, która umożliwia nieocenzurowaną wymianę informacji między osobami o podobnych zainteresowaniach. W samizdacie i zinach można dostrzec więc podobne cechy: estetykę DIY, dążenie do autonomii, opór kulturowy wobec kanonu lub mainstreamu oraz pragnienie tworzenia alternatywnych kanałów komunikacji. Chcieliśmy, aby uczestnicy doświadczyli kreatywnej energii i swobody płynącej z undergroundu, zajmując się jednocześnie kwestiami, które najbardziej ich interesują”.
Przed przystąpieniem do stworzenia własnego zina uczestnicy projektu wykonali solidny research. Aleksandra Kalinowska, koordynatorka projektu Freedom of Speech Beyond Borders, opowiada: „Podczas wizyt studyjnych w archiwach w Bremie i Pradze uczestnicy projektu zetknęli się w archiwach z ogromną ilością różnorodnych form i tematów wydawnictw drugiego obiegu, poznając historię ich twórców, kontekst powstania czy wykorzystanych technik druku. Zbieranie interesujących wątków i inspiracji do stworzenia własnych publikacji wspierało prowadzenie dziennika z podróży, w którym studentki i studenci byli zachęcani nie tylko do robienia notatek, lecz także tworzenia kolaży, wykorzystywania fotografii, grafik i znalezionych cytatów. To właśnie na podstawie materiałów z dzienników, podczas warsztatowych dyskusji, wyłoniono sześć tematów, wokół których skupiła się praca poszczególnych grup uczestników nad ich własnymi publikacjami przygotowanymi w formie zinów.
Praca nad zinem z jednej strony daje dużą swobodę wyrazu osobom, które wcześniej nie miały doświadczenia z profesjonalnymi wydawnictwami, a z drugiej wymaga pewnego nakładu pracy manualnej. Zaproponowaliśmy studentom korzystanie z technik i materiałów wykorzystywanych przy produkcji samizdatów. Takie ograniczenie środków wyrazu jest świetnym wyzwaniem i sposobem na uruchomienie kreatywności i krytycznego myślenia, w czasach, kiedy cyfrowa edycja treści i publikowanie online są niemal nieodzownym elementem naszej codzienności. Dodatkowym wyzwaniem dla każdej grupy była selekcja i negocjacja treści, których w krótkim czasie pracy z archiwaliami zebrało się sporo.
Żywy człowiek w archiwum
Lili z Węgier, Sára z Czech, Julia z Ukrainy i Maciej z Polski w czasie projektu wspólnie stworzyli zin zatytułowany „The Doors Are Closing”. O swoich wrażeniach mówią: „Wizyty w Bremie i Pradze uświadomiły nam, że archiwizacja wykracza daleko poza zinstytucjonalizowane przechowywanie starych dokumentów. Obejmuje ona praktycznie każdy aspekt życia – zwłaszcza w warunkach cenzury. »Drzwi się zamykają« to wynik naszych wizyt badawczych, wywiadów ze świadkami historii oraz rozmów, które przeprowadziliśmy między sobą. Cały projekt odzwierciedla nasze wspólne refleksje i próbę zrozumienia wzajemnych punktów widzenia”.
Zaira ze Słowacji zwraca uwagę na czynnik ludzki: „Najważniejsze okazały się nie same archiwa, co osoby, które za nimi stoją. Materiały archiwalne zawsze robią wrażenie, ale w gruncie rzeczy są bardzo suche. Być może w przypadku samizdatu nie są one tak suche jak inna dokumentacja, z którą można się spotkać, ale i tak przekazują one tylko połowę tego, co może opowiedzieć żywy człowiek. Dla mnie więc wszystko sprowadzało się do ludzi, którzy zarządzali archiwami, tworzyli samizdat i pomagali ruchowi”.
Nabór do kolejnych edycji międzynarodowych projektów edukacyjnych organizowanych przez Europejską Sieć Pamięć i Solidarność rusza wiosną 2026 roku. Więcej informacji: https://enrs.eu/project/list
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.













