Biuro Rzecznika Praw Dziecka ogłosiło raport „Więcej szacunku dla młodego wizerunku”, dotyczący ochrony młodych ludzi w internecie. Oparty został o nienowe już spostrzeżenie, że nastolatki lepiej niż dorośli rozumieją zasady poruszania się w sieci. W swoim środowisku pytanie o zgodę na publikację zdjęcia postrzegają bowiem jako zwyczajową praktykę.
Dla dorosłych nie jest to aż tak oczywiste: 38 proc. nastolatków nigdy nie zostało zapytanych przez nauczyciela o zgodę na upublicznienie fotografii, a 30 proc. – przez rodziców. Fakt ten nie wynika jednak ze złych intencji, lecz z braku nawyków i świadomości.
Jakie mogą być konsekwencje publikacji
Problem ten szczególnie widać w placówkach edukacyjnych. Zgoda rodzica podpisana zbiorczo na początku roku szkolnego bywa traktowana jako stałe pozwolenie na publikację wizerunku dziecka w dowolnym kontekście. Dobrą praktykę nauczyciela, proszącego przy każdej publikacji o zgodę również ucznia, raport odnotowuje jako wyjątek.
Niepokojąco wybrzmiewa także to, co dzieje się już po publikacji fotografii. 74 proc. nastolatków uważa, że publikowanie materiałów bez ich zgody może być szkodliwe; młodzi ludzie otwarcie opowiadają o przypadkach, w których zdjęcia służyły ośmieszaniu lub podsycaniu konfliktów rówieśniczych. Zdjęcie lub nagranie, raz wrzucone do sieci, może zostać wycięte z kontekstu, przerobione, a potem przesłane dalej.
Skutki bywają bolesne: 29 proc. nastolatków deklaruje pogorszenie samopoczucia po takiej nieuzgodnionej publikacji. I nie jest to chwilowy dyskomfort, lecz głębsze poczucie, że wizerunek stał się punktem uderzenia, równie dotkliwym jak słowo czy czyn. W skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do autoagresji czy prób samobójczych.
Nie chcą zakazu, tylko szacunku
Mimo to aż 57 proc. badanych sprzeciwia się całkowitemu zakazowi publikowania wizerunku nieletnich. Autorzy raportu tłumaczą to pokoleniową świadomością, że internet stał się ich przestrzenią. Chcą tylko, by ich głos liczył się tak samo jak głos dorosłych.
Puenta wydaje się oczywista – nastolatki zdają sobie sprawę z tego, że publikacja to odpowiedzialność. Pytają siebie nawzajem o zgodę, bo rozumieją, jak łatwo upubliczniony wizerunek może przerodzić się w źródło hejtu. Jeśli dorośli chcą naprawdę chronić młodych, muszą nadrobić tę lekcję. Zwłaszcza że konsekwencje mogą być nieodwracalne.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















