Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wiersze Edwarda Pasewicza

Wiersze Edwarda Pasewicza

10.05.2011
Czyta się kilka minut
Tancbudy imienia Kurta Tucholskiego (6)
Z

Złe pismo, złe, strączki fasoli pękają,

konik polny trze nogą po skrzydle,

jajeczko spływa i wplącze się zaraz

w alfabet, i nerwowe pąki, i żart świadomości

powtórzy się znowu.

Chociaż jeszcze nie ma ciała, to

jednak jest jamka i są obrzędy, które

trzeba wykonać.

Złe pisma, złe alfabety

ogrzane i wyziębione, i znowu ogrzane,

kadzidła, ornaty, bóstwa wiosenne i bóstwa

histamin, estrogenów i martwego naskórka.

Sroki wrzeszczą, serce się układa w przeręblu

i w gęstej wodzie nie tonie.

Pałacyk Bertolta Brechta (6)

W jestem tli się ciemność. Refren

nie wiadomo skąd. Splątany z melodią,

co też własna być nie może,

chociaż się chce, by chociaż raz coś było własne.

Osty przy opuszczonej kamienicy

żółkną niedbale, mech ma się dobrze

i paproć objęła w posiadanie rynnę.

Kto się domyśli ich świadomości?

Jest jakiś wzrok, co popołudniowe światło

czyta jak komunikat w gazecie?

Nieludzki, więc żegnaj bajko.

Tylko ty widzisz, że się ulica odbija

w resztkach szyb, szkiełka są głuche

i ślepe. I to dobrze, bo miasto

rozchybotałoby się, gdyby tynk

się rozwrzeszczał i cegły rozgadały.

W jestem tli się ciemność. Powtarzam

sobie, jakby z powtarzania miały wyniknąć

nowe spojrzenia, czytania, przemyślenia.

Ale na głównej ulicy jest już wczesny wieczór.

Kręcę się ze wszystkimi od szyby do szyby.

EDWARD PASEWICZ (ur. 1971) jest poetą, współpracownikiem "Czasu Kultury". Wydał następujące tomy poezji i prozy: "Dolna Wilda", "Th ","Wiersze dla Rózy Filipowicz", "Drobne! Drobne!", "Śmierć w darkroomie" (powieść). Współorganizator Krakowskiego Kolektywu Twórczego i Teatru Krakoteka. Mieszka w Krakowie. Wiersze pochodzą z książki poetyckiej "Pałacyk Bertolta Brechta", która ukaże się nakładem krakowskiego Wydawnictwa EMG. Premiera 14 maja.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]