Reklama

Więcej szczytów, mniej konkretów

Więcej szczytów, mniej konkretów

11.10.2021
Czyta się kilka minut
B

Było to już trzecie w ciągu ostatnich trzech lat spotkanie w takim formacie: w minionym tygodniu w Słowenii – sprawującej prezydencję w Radzie Unii Europejskiej – odbył się szczyt UE-Bałkany Zachodnie. Poprzedziły go wizyty w regionie przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i kanclerz Angeli Merkel. Podczas wszystkich tych spotkań padło wiele deklaracji o strategicznym znaczeniu Bałkanów Zachodnich dla Unii i przywiązaniu państw unijnych do polityki rozszerzenia. Można by sądzić, że integracja regionu jest dla Unii priorytetem. Nic bardziej mylnego.

Albania i Macedonia Północna czekają na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych od 2018 r. Oba kraje realizują ambitne reformy wymagane przez Komisję. Mimo sprzeciwu części społeczeństwa władze w Skopje zmieniły nawet nazwę państwa, gdyż żądała tego Grecja. Na darmo. Podczas obecnego szczytu irytację tym stanem rzeczy wyraził nawet premier Holandii, sceptycznej wobec rozszerzenia.

Mimo starań Słowenii liderzy Unii nie zdecydowali się nawet zadeklarować, że kolejne kraje uzyskają członkostwo w 2030 r. Dobitnym symbolem désintéressement sytuacją w regionie jest brak reakcji Unii na praktyki władz Serbii, skupionych na budowie systemu autorytarnego, kokietujących wyborców coraz bardziej nacjonalistyczną retoryką i pogłębiających współpracę z Chinami. Działania Unii, a raczej ich brak, budzą coraz większe rozczarowanie nawet najbardziej prozachodnich społeczeństw regionu, które coraz mniej wierzą w perspektywę integracji.

Na otarcie łez obiecano, że szczyty Unia-Bałkany Zachodnie będą odbywać się regularnie co roku oraz 30 mld euro dla regionu w formie dotacji i kredytów przez najbliższe siedem lat. Zamiast przyczynić się do demokratyzacji i rozwoju, środki te zostaną zapewne przejęte przez lokalne elity.©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]