Reklama

Więcej czują, inaczej rozumieją, bardziej cierpią

14.01.2013
Czyta się kilka minut
Zawsze skupiony, poważny, bardzo serio. Młodzi ojcowie, którzy jego „wyskoków” nie znali, spontanicznie otaczali go troską i szacunkiem. Mieszkańcy wioski uważają, że był świętym.
O

Ojciec Henryk był absolwentem rzymskiego Angelicum, doktorem teologii, katechetą w liceum, wykładowcą teologii moralnej. Pełnił ważne funkcje, to jako przełożony, to jako rektor seminarium, radny prowincji itd. Poznałem go jeszcze przed wstąpieniem do zakonu. Był moim – kilkunastoletniego ucznia – spowiednikiem i w tej funkcji świadkiem dobroci Pana Boga. Asceta, nieco abnegat. W czasie wakacji chętnie się imał ciężkich prac. Zawsze miał uwagę skupioną na wielkich sprawach Boga i Kościoła. Kiedy mówił, to było wiadomo, że to, co mówi, jest ważne. I w rozmowie, i w kazaniach wbijał każde słowo do głowy słuchacza. Doskonale znał św. Tomasza, którego studiował wyłącznie w oryginale, świetnie władał łaciną, greką, chyba i innymi językami. Pod koniec życia sam się nauczył hiszpańskiego, żeby czytać w oryginale dzieła wielkich mistyków. Miał znakomitą pamięć. Czasem bywał...

4322

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]