Węgry, bankrutujące państwo

Najpierw odszedł premier Islandii, potem Łotwy, teraz Węgier: socjalista Ferenc Gyurcsány to trzeci już (a może dopiero?) szef rządu w Europie, którego zmiótł kryzys. Trudno się dziwić: choć jego zwolennicy obwołali go kiedyś jednym z najzdolniejszych polityków Europy Środkowej ("węgierskim Kwaśniewskim"), Gyurcsány sobie nie radził. W tym roku PKB Węgier zmaleje aż o 3-5 proc., a bezrobocie może się podwoić. Płace spadają, forint jest na równi pochyłej, dług wewnętrzny rośnie.
Czyta się kilka minut

Już od dekady Węgry są "chorym człowiekiem" Europy Środka, a sytuacja polityczna - polaryzacja prawica-lewica, w Polsce nieznana w tej skali - sprawia, że kolejne rządy boją się reform, bo niezadowolenie społeczne zaraz wykorzystuje druga strona. Gyurcsány, polityk arogancki i cyniczny (w 2006 r. ujawniono, jak w przemówieniu do kolegów partyjnych przyznał, iż świadomie okłamywał wyborców), jednak chciał coś reformować. Ale skutek był tylko taki, że jego popularność jeszcze bardziej spadła.

Kłopot z Węgrami polega nie tylko na tym, że jest źle, ale że nie widać kogoś, kto miałby determinację i polityczne oparcie do przeprowadzenia reform. Ten kłopot - podobnie jak kłopot trzech państw bałtyckich, gdzie PKB też spadnie o parę procent - jest również polskim zmartwieniem: jeśli instytucje państwa węgierskiego stracą "płynność finansową", świat odniesie wrażenie, że to cała Europa Środkowa pogrąża się w kryzysie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2009