W poszukiwaniu miejsca, w którym jeszcze można się ukryć przed AI

Niczym zbuntowani marynarze z „HMS Bounty”, młode pokolenie marzy o własnej wyspie wolności od modeli językowych, które stały się tak wszechobecne, jak imperium brytyjskie na XVIII-wiecznej mapie świata.
Czyta się kilka minut
Marek Rabij
Marek Rabij

Przeczytałem kiedyś, że gdyby wyznaczyć tam z Polski linię prostą w dowolnym kierunku kuli ziemskiej, jej długość wyniosłaby 20 tysięcy kilometrów, czyli połowę obwodu równika. Wyspa Pitcairn, skalny okruszek rzucony przez Boga (albo, jeśli wolicie, ruchy tektoniczne) na środek Pacyfiku, leżałaby więc na antypodach naszego kraju. 

Dziś już wiem, że geografia i w tym przypadku nie okazała Polsce szczególnych względów i w tej roli przypisała Pitcairn Półwyspowi Arabskiemu, ale niewiele to zmieniło w mojej percepcji tej wysepki. Od pierwszego seansu wspaniałego „Buntu na Bounty” z hipnotyzującą rolą Anthony’ego Hopkinsa rzucam się na wszystko, co dotyczy Pitcairn, z zapałem aportującego piłeczkę szczeniaka. 

Zabieramy tam Państwa również w tym wydaniu w tekście Sebastiana Jabłońskiego, który Pitcairn nazywa ostatnim okruszkiem Imperium Brytyjskiego. Dodałbym od siebie, że wyspy ułożyły także się w motyw przewodni tego wydania. 

Opisując stosunek zetek wobec AI, Sylwia Czubkowska kreśli w istocie portret pokolenia, które być może wszczyna właśnie kontrkulturowy bunt wobec ancienne regime’u algorytmów. Generacja cyfrowych autochtonów, jak marynarze z „HMS Bounty”, marzy o własnej wyspie wolności. Tym razem od modeli językowych, które stają się równie wszechobecne jak Imperium Brytyjskie na XVIII-wiecznej mapie świata.

Na wyspę, metaforę izolacji od świata, zabiera nas w tym numerze także Marcin Kędzierski w tekście poświęconym zapaści klasycznego modelu akademickiego. Korytarze polskich uczelni wyższych pustoszeją nie tylko z powodu kryzysu demograficznego. 

Akademia, jaką znamy, zdaniem Kędzierskiego staje się teatrem w gronostajach, odgrywającym jedynie pastisz formacji intelektualnej i miejsca, które profesjonalnie przygotowuje do dorosłości. Potwierdzenie dla tej boleśnie mocnej tezy znalazłem we własnym wywiadzie z historykiem antyku Markiem Węcowskim, w którym rozmawiamy o współczesnej recepcji dzieł Homera (a tu roi się przecież od wysp świata greckiego). Okazuje się, że nawet na prestiżowej uczelni studia nad kulturą antyczną można dziś odbyć bez choćby pobieżnej znajomości łaciny i greki.

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł