Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W niewoli dżihadystów

W niewoli dżihadystów

02.11.2015
Czyta się kilka minut
Francuski ksiądz Jacques Mourad, który prawie pięć miesięcy spędził w niewoli dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS), w rozmowie z BBC opowiedział o porwaniu i uwięzieniu.
M

Mourad był przełożonym klasztoru św. Eliana, należącego do syryjskiego Kościoła katolickiego i położonego koło miasta Al-Karjatein. Przed wojną angażował się w dialog chrześcijańsko-muzułmański; w klasztorze spotykali się intelektualiści – wyznawcy obu religii. Gdy w 2011 r. wybuchło powstanie przeciw Al-Asadowi, pośredniczył w rozmowach między armią syryjską a umiarkowaną opozycją, w klasztorze przyjął zaś uciekinierów z Palmyry.
21 maja Mourad został uprowadzony – dopiero po pewnym czasie okazało się, że przez dżihadystów z IS. 10 października podano, że ksiądz jest wolny – udało mu się wydostać z terenu kontrolowanego przez IS.
W rozmowie z BBC Mourad opowiadał, że podczas napadu na klasztor on oraz jego syryjski współpracownik zostali związani i z zasłoniętymi oczami uprowadzeni w góry. Po czterech dniach dotarli do miasta Rakka, będącego nieformalną stolicą Państwa Islamskiego. Mourad mówił, że namawiano go do przejścia na islam, strasząc, iż w razie odmowy zostanie stracony. Porywacze mieli też przedstawiać „ze szczegółami, jak będzie wyglądać nasza egzekucja”. Podczas przesłuchań księdza pytano o chrześcijaństwo i Kościół; stwierdził, że dżihadyści, z którymi miał kontakt, dysponowali dużą wiedzą w tym temacie. „Skłaniamy się do tego, aby traktować ich jak prymitywnych Beduinów. Tymczasem jest odwrotnie. Są przebiegli, wykształceni, mają pokończone uniwersytety i dobrze wiedzą, czego chcą”.
Ksiądz opowiadał, że po 84 dniach spędzonych w Rakce jeden z emirów (komendantów) kazał przewieźć ich z powrotem do Al-Karjatein (w sierpniu dżihadyści zniszczyli tam klasztor św. Eliana, pochodzący z V wieku). Wraz z grupą chrześcijan spędził tu kolejnych 20 dni, po czym udało mu się przedostać do Homs – miasta, które w znacznej części jest pod kontrolą armii Al-Asada. „Cała ta okolica to jedno wielkie pole bitwy” – mówił ksiądz BBC, dodając, że w Al-Karjatein pozostało jeszcze ok. 160 chrześcijan, którzy nie chcą porzucać swoich domów albo liczą, że IS zostawi ich w spokoju. „Prosimy Boga, aby ich chronił, bo także miasto Al-Karjatein jest teraz polem bitwy”.
W niewoli dżihadystów przebywa ciągle włoski jezuita Paolo Dall’Oglio z klasztoru Deir Mar Musa w Al-Habashi. Pracował on w Syrii od 1980 r.; w 2012 r. został wydalony z kraju przez władze podległe Asadowi, ale potem wrócił do swego klasztoru.
Pod koniec października Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka – grupa opozycyjna, mająca przedstawicielstwo w Londynie i monitorująca sytuację w Syrii – poinformowało, że prominentny dżihadysta, który zdezerterował z armii IS, miał podać, iż ojciec Dall’Oglio żyje. Według jego relacji widział on jezuitę w więzieniu w Al-Tabaqqa koło Rakki, nadzorowanym przez bojowników z tzw. „batalionu uzbeckiego” IS na początku września. 60-letni ojciec Dall’Oglio został uprowadzony w lipcu 2013 r. po tym, jak podjął się negocjacji między dżihadystami a syryjskimi Kurdami. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]