Aby ten desperacki i dyskusyjny krok wspólnoty międzynarodowej przyniósł skutek, trzeba jednak - paradoksalnie - zwrócić się w stronę polityki. Stąd drugim tłem konferencji londyńskiej była debata nad sensem negocjacji z przywództwem talibów: czy negocjować, z kim i na jakich warunkach? Prezydent Afganistanu Karzaj jest zdeterminowany w kwestii idei pojednania i rozpoczęcia rozmów. Sekretarz stanu USA Hillary Clinton stawia jednak warunek, aby przywództwo talibów wyrzekło się kontaktów z Al-Kaidą. Talibowie są zaś skłonni do rozmów, gdy z Afganistanu znikną obce wojska. W takiej sytuacji rozstrzygnięcie przyniesie upływ czasu. USA i sojusznicy mają jeszcze 17 miesięcy. Później potrzebna będzie kolejna konferencja międzynarodowa. Oby już ostatnia.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















