Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

W domu u ojca

W domu u ojca

23.12.2016
Czyta się kilka minut
Co robi i jak żyje ksiądz Wojciech Lemański? Czy jest szansa, że nałożona na niego kara suspensy zostanie wkrótce zdjęta?
Ks. Wojciech Lemański na uroczystościach 73. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim. Warszawa, kwiecień 2016 r. Fot. Stefan Maszewski / REPORTER
N

Nie może założyć ani sutanny, ani koloratki. Ten skrawek bieli, który jest niemal w DNA każdego gorliwego księdza, dla niego jest dziś niedostępny. Osoby dobrze go znające mówią mi, że moment jej zdjęcia był dla niego potwornie bolesny.

Dobrze to rozumiem. Trzy lata temu spotkałem ks. Lemańskiego w Tłuszczu pod Warszawą, miejscowości po sąsiedzku z Jasienicą, skąd dopiero co wyjechał, ustępując miejsca administratorowi przysłanemu przez Kurię Warszawsko-Praską. Przyjął go wówczas do swojego domu ks. Jan Gryciuk, człowiek zdruzgotany przez własny nałóg alkoholowy. Tam pytałem ks. Lemańskiego, czy koloratka go „czasami nie uwiera”. Zareagował bardzo emocjonalnie.

– Czy cokolwiek z ostatnich 30 lat mojego życia by na to wskazywało? – odpowiedział, a pytanie uznał za wręcz obraźliwe. – Mógłby pan o to pytać księdza, którego spotkałby w pubie – bez koloratki. Albo w klubie...

18473

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Kara nałożona na Księdza Lemanskiego jest niesprawiedliwa i krzywdząca, dla i dla wiernych. To ciemna strona polskiego Kościoła, pokazujące msciwosc i wszechwladze hierarchii. Biskup Hoser postępuje według zasady "daj mi rząd dusz". Nie do zaakceptowania jest odebranie kaplanowi prawa do wypelniania powolania. Nie bp.Hoser udzielał święceń kapłańskich ka.Lemanskiemu. A pozostawienie człowieka bez środków do życia po tylu latach kapłaństwa jest BEZPRAWIEM. Hoser ma szczęście,że ks. Lemański nie podał kurii do sądu pracy. Bo Sąd Boski i jego wyroki bp. Hoser ma zagwarantowane. Dodatkowym problemem jest utratą zaufania wiernych i kapłanów do sprawiedliwości w kościele. Kościoły pustoszeja, jest mniej wiernych, a młodzi mężczyźni nie będą chcieli zgllaszac się do semiariow wiedząc jaki może być finał ich posługi kapłańskiej. To bardzo dramatyczna sytuacja która może rozwiązać jeden człowiek Bp. Hoser - a nie chce tego zrobić. To nie po chrześcijańsku. Jezus dopuszczał winy... "I odpuść nam nasze winy, jako i mu odpuszczam naszym winowajcom"

Módlmy się, by wszechmocny Pan nie patrząc na biskupie grzechy i przewiny popełnione w Afryce otoczył go swym miłosierdziem, jakkolwiek miałoby się ono zmaterializować, Ciebie prosimy...

tyle ze jaka wine niesie na plecach ks. lemanski? W oczach Pana wszyscy jestesmy rowni, zydzi, cyganie, murzyni i my, przedstawiciele rasy kaukaskiej. Przypomina Ab Hoserowi o obowiazkach chrzescijanskiego odpuszczenia winy jest niecelowe poniewaz ks. lemanski nie dopuscil sie win.

tyle ze jaka wine niesie na plecach ks. lemanski? W oczach Pana wszyscy jestesmy rowni, zydzi, cyganie, murzyni i my, przedstawiciele rasy kaukaskiej. Przypomina Ab Hoserowi o obowiazkach chrzescijanskiego odpuszczenia winy jest niecelowe poniewaz ks. lemanski nie dopuscil sie win.

Kara nałożona na Księdza Lemanskiego jest niesprawiedliwa i krzywdząca, dla i dla wiernych. To ciemna strona polskiego Kościoła, pokazujące msciwosc i wszechwladze hierarchii. Biskup Hoser postępuje według zasady "daj mi rząd dusz". Nie do zaakceptowania jest odebranie kaplanowi prawa do wypelniania powolania. Nie bp.Hoser udzielał święceń kapłańskich ka.Lemanskiemu. A pozostawienie człowieka bez środków do życia po tylu latach kapłaństwa jest BEZPRAWIEM. Hoser ma szczęście,że ks. Lemański nie podał kurii do sądu pracy. Bo Sąd Boski i jego wyroki bp. Hoser ma zagwarantowane. Dodatkowym problemem jest utratą zaufania wiernych i kapłanów do sprawiedliwości w kościele. Kościoły pustoszeja, jest mniej wiernych, a młodzi mężczyźni nie będą chcieli zgllaszac się do semiariow wiedząc jaki może być finał ich posługi kapłańskiej. To bardzo dramatyczna sytuacja która może rozwiązać jeden człowiek Bp. Hoser - a nie chce tego zrobić. To nie po chrześcijańsku. Jezus dopuszczał winy... "I odpuść nam nasze winy, jako i mu odpuszczam naszym winowajcom"

Pani Iwono, zanim abp Hoser zareagował na nagminne łamanie przez ks. Lemańskiego zasady posłuszeństwa obowiązującej w KK, jak też notoryczne kwestionowanie doktryny kościelnej, minęły trzy lata, podczas których ks. Lemański był wielokrotnie i bezskutecznie upominany. Odsunięcie go od posługi w jego parafii tez przebiegało w atmosferze awantur i kontestacji ze strony księdza. Czego więc miał ów ksiądz i jego fani na podobieństwo kibiców Roberta Lewandowskiego oczekiwać? Ks. Lemański mógł przyjąć ofiarowane mu miejsce w szpitalu dla ludzi potrzebujących wsparcia duchowego, ale tę możliwość odrzucił. Nie zgodził się również przyjąć emerytury. Jego powrót do stanu kapłańskiego i parafii jest w tej sytuacji niemożliwy. Czego Pani jeszcze oczekuje od abpa Hosera, który zresztą nie jest bohaterem mojej bajki?

Oczywiście, ze ks. L. nie powinien spodziewać się niczego lepszego po swym biskupie H. Pytanie jest takie: czy w kościele katolickim ważniejsza jest zasada absolutnego posłuszeństwa i bezwzględnego hierarchicznego podporządkowania w stylu zbliżonym do np. organizacji mafijnej, czy też może winien kościół stawiać raczej na realizację ewangelicznych nauk i Jezusowej misji szerzenia przykazania miłości bliźniego? Przyzwyczailiśmy się traktować biskupów jak święte krowy - ale po wyczynach i wypowiedziach takich 'artystów areny' jak właśnie Hoser, Wesołowski, Michalik, Głódź, Depo czy Jędraszewski - można śmiało powiedzieć - te święte krowy są nagie i zupełnie nieświęte. Bywają za to bardzo agresywne.

Nie podejmuje się odpowiedzieć na pańskie pytanie, bo nie mam zdania, zresztą to nie moja sprawa, tylko Kosciola. Natomiast ks. Lemański był w samym srodku tej instytucji i skoro mu się nie podobała, powinien był ja opuścić, a nie robić zadymy z góry skazane na porażkę. Te zadymy i poparcie, jakiego udzieliło mu całe polskie srodowisko antyklerykalne, sprawiły moim zdaniem, ze prawa, kołtuńska strona usztywnila się, zwarła szeregi i dała glosy na PiS.

Tak.

Rozminęła się Pani z prawdą w kilku istotnych punktach np. pisząc, że odrzucił miejsce w szpitalu!

Nie odmówił pracy wśród chorych i potrzebujących? Wiec co się stało, ze tam go nie było i nie ma?

Tylko ktoś bardzo silny wiarą i powołaniem może przetrwać w kapłaństwie po tym, co zgotował mu jego zwierzchnik. Aż trudno uwierzyć, że tak można upokorzyć człowieka...Nie udało się złamać zacnego kapłana, zniewolić i zniesławić, tym trudniej okazać mu miłosierdzie, o wielkoduszności nie wspomnę. Małość wzięła górę nad chrześcijańskimi wartościami. Tak postrzegam tę sytuację, która jest nie do zaakceptowania przez uczciwych ludzi. Tak niewspółmierna do winy(?) kara owocuje utratą zaufania do kościoła i rodzi zwątpienie. Jestem całym sercem z księdzem Lemańskim i modlę się do Boga o miłosierdzie dla Niego. Jest nam bardzo potrzebny, nam wierzącym, nam wątpiącym, nam zagubionym, przygnębionym...Jestem wdzięczna TP za ten artykuł.

Do tego dochodzi jeszcze brak wiedzy.Bo co ma do rzeczy p.Iwono, że biskup Hoser nie udzielał święceń kapłańskich ks. Lemańskiemu? Odpowiedź - Nic. W każdej pracy, kapłańskiej również, przełożony decyduje, nakazuje coś podwładnemu a nie odwrotnie. Nie bardzo rozumiem dlaczego ks. Lemański miałby być wyjątkiem? A drogie panie, to są wierzące w Boga czy księdza? Bo jeżeli w Boga, to ksiądz ( każdy) jest tylko narzędziem a nie suwerenem. Do kościoła chodzi się by oddać cześć Bogu, na tyle, na ile potrafimy w łączności z braćmi. Do kościoła ( moim zdaniem) nie chodzi się by słuchać mądrych lub mniej mądrych księżowskich homilii. Pamiętam gorące dyskusje na forum TP, gdy temat z księdzem był na topie. Ja wtedy i dziś, uważałem księdza za kogoś żarliwego i oddanego Kościołowi. Jednak w pewnym momencie ( moim zdaniem) ks. Lemański zrobił się jedynie słusznym interpretatorem Prawa Kanonicznego a to przekraczało jego kompetencje.Stało się to też przy wielkim udziale takich osób, jak szanowne panie, które nawet dzisiaj, robicie księdzu niedźwiedzią przysługę. Mam nadzieję że ksiądz Lemański powróci do Kościoła na pełnych prawach, bo uważałem i uważam, że jest potrzebny Kościołowi. Co daj Boże.

"Co daj Boże"!Amen. Pełna zgoda. A do kościoła można chodzić lub nie - wolna wola. Niewolnictwo zniesione. Wiara w Boga jest moją prywatną sprawą, kontakt z Najwyższym także.

Również dziękuję TP za ten artykół.Pozdrawiam.

Również dziękuję TP za ten artykół.Pozdrawiam.

Dziękuję Redakcji, że nie zapomina o tej niestereotypowej postaci i przypomina nam ją. Warto myśleć o takich osobach i mieć je w pamięci.

Czekam, kiedy pozwolą Księdzu odprawiać msze i robić to, na czym najbardziej mu zależy. Potrzeba nam prawdziwych, myślących księży, którzy będą nas prowadzić do przodu, a nie takich, którzy przyczepili się do koszuli i nie dają iść. Potrzeba nam więcej mądrości i prawdziwego miłosierdzia w Kościele

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]