USA: kandydaci na ciężkie czasy

Kandydaci na prezydenta USA wystąpili w zeszłym tygodniu w Nowym Jorku, w uwerturze do zaplanowanych na jesień debat, i odpowiadali na pytania dotyczące bezpieczeństwa narodowego – sprawy kluczowej nie tylko dla Ameryki, lecz także jej sojuszników.
Czyta się kilka minut

Hillary Clinton musiała grać tu w defensywie, bo i przeprowadzający rozmowę Matt Lauer, i publiczność dopytywali, czy używając prywatnej skrzynki mailowej do wysyłania poufnej służbowej korespondencji (w czasach, gdy była szefową dyplomacji USA) nie naraziła kraju na zagrożenia. Była sekretarz stanu podkreślała swoje doświadczenie w kampanii przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu, przypomniała także swój udział w wojnie z terroryzmem, m.in. zabicie Osamy bin Ladena przez amerykańskie siły specjalne. Obiecała, że jako prezydent będzie wysyłać myśliwce do chirurgicznych operacji na Bliskim Wschodzie, ale zarzekła się, iż amerykańskie wojska lądowe nigdy nie pojawią się ani w Iraku, ani w Syrii. Sporo mówiła też jednak o losie ludzi, którzy o bezpieczeństwo narodowe dbają. Zapowiedziała specjalne programy aktywizacji zawodowej weteranów i uruchomienie państwowych środków na leczenie ofiar zespołu stresu pourazowego.

Natomiast Donald Trump, pytany o swój program, wolał zamiast tego atakować swoją rywalkę i prezydenta Baracka Obamę. Powiedział m.in., że Władimir Putin jest lepszym przywódcą na ciężkie czasy niż amerykański prezydent, i argumentował to tym, że ufa mu aż 82 proc. Rosjan. Dodał, iż posiada „szokujące informacje” na temat Obamy, ale nie chciał zdradzić jakie. W sprawie walki z Państwem Islamskim wyjawił, że ma plan, lecz szczegółów znów nie podał. Poinformował tylko, że rozważa zastąpienie amerykańskich generałów nowymi ludźmi, bo dotychczasowi dowódcy mieli się wypalić. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 38/2016