Reklama

Upolitycznianie powodzi

Upolitycznianie powodzi

08.06.2010
Czyta się kilka minut
W piątek dwóch europejskich polityków powiedziało za dużo i bez sensu. Francuski premier stwierdził, że nie przejmuje się osłabieniem euro, bo za silna europejska waluta utrudniała francuski eksport, a rzecznik węgierskiego rządu stwierdził, że "nie jest przesadą" mówienie o możliwej niewypłacalności jego kraju.
N

Następnego dnia politycy obu państw tłumaczyli, wyjaśnili i dementowali, ale "mleko już się rozlało" - cena euro spadła poniżej 1,2 dolara, silnie stracił forint, a w ślad za nim złoty i inne waluty regionu, osunęły się europejskie indeksy giełdowe.

Skąd ta nerwowość? Wiadomo skąd - przez Grecję. Inwestorzy obawiają się niewypłacalności niektórych państw Unii. Obawiają się, ale także korzystają z okazji, bo na nagłych spadkach można zarobić nie gorzej niż na wzrostach. A jako że Europa stanowi jedną gospodarczą całość, problemy Grecji i Węgier stają się błyskawicznie problemami innych państw.

Także w piątek Jarosław Kaczyński zażądał nowelizacji polskiego budżetu w związku z powodzią. PiS uważa, że do końca roku na ten cel trzeba wydać ok. 5 mld złotych. Z kolei rząd chce uruchomić 2 mld złotych z rezerwy zapisanej w budżecie, a dodatkowo...

2921

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]