„Jestem bardzo wdzięczny kanclerz Merkel, że odwiedziła mnie w szpitalu” – napisał Aleksiej Nawalny na Twitterze w miniony poniedziałek.
/ INSTAGRAM @NAVALNY / AFP / EAST NEWS
Wizyta Angeli Merkel u otrutego rosyjskiego opozycjonisty, który przechodzi rehabilitację w berlińskiej klinice Charité, miała charakter prywatny. Choć być może nieprzypadkowo odbyła się teraz: w najbliższych dniach można spodziewać się decyzji Unii i rządu Niemiec w sprawie sankcji wobec Rosji, której władze nie przedstawiły dotąd wyjaśnienia tej sprawy. Tymczasem, gdy ustalono, że Nawalnego otruto nowiczokiem, Merkel zażądała ultymatywnie wyjaśnień od Rosji.
Na zdjęciu: Nawalny z żoną Julią w Berlinie, 21 września. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
Inne artykuły tego autora
W naszym serwisie nie ma jeszcze innych artykułów tego autora.














