Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ukraińcy już gospodarce nie wystarczą

Ukraińcy już gospodarce nie wystarczą

31.07.2018
Czyta się kilka minut
Po wakacjach rząd ma ogłosić nową politykę migracyjną, która szerzej otworzy polski rynek pracy na imigrantów, w tym także tych z krajów odległych kulturowo, jak Indie czy Nepal.
P

Pomijając komiczną predylekcję obecnej władzy do nazywania niemal każdej decyzji „planem” czy „polityką”, można rzec: nareszcie.

Rynek pracy w Polsce wysycha. W czerwcu bezrobocie spadło do niewidzianego od 28 lat poziomu 5,9 proc., co oczywiście cieszy – gdyby nie fakt, że trend jest pogłębiany przez przechodzenie na emerytury roczników powojennego wyżu demograficznego końca lat 50., kiedy rocznie na świat przychodziło po 800 tys. dzieci. Ich miejsce zajmują teraz osoby urodzone w latach 90., gdy co roku rodziło się w Polsce po około 400 tys. Polaków. Niżowe turbulencje na rynku pracy słabiej już łagodzą nawet pracownicy z Ukrainy, którzy w coraz mniejszej liczbie przekraczają polską granicę (w pierwszym półroczu br. o 300 tys.). W 2030 r. – jeśli nic się nie zmieni – pracodawcy będą mieć problem z obsadzeniem aż 4 z 20 mln miejsc pracy.

Warto jednak spojrzeć na te dane z jeszcze innej perspektywy. W Polsce mamy obecnie 24,7 mln osób w wieku produkcyjnym, ale tylko 17,2 mln osób aktywnych zawodowo – czyli pracujących lub mogących podjąć pracę. Specjaliści od polityki zatrudnienia od lat podkreślają, że wciąż brakuje nam narzędzi systemowych, które będą skutecznie chronić osoby po 55. roku życia przed wypychaniem z rynku pracy, bo w warunkach gospodarki opartej na usługach nie da się dłużej kultywować mitu o ich rzekomo mniejszej wydajności. Przydatność dla rynku pracy zachowuje dziś w Polsce mniej niż co druga osoba powyżej 55 lat – o ponad 5 proc. mniej, niż wynosi ta sama średnia dla 28 krajów Unii Europejskiej. Wśród pań dysproporcje są jeszcze większe: w Polsce aktywnych zawodowo pozostaje ok. 37 proc. kobiet po 55. roku życia, podczas gdy w skali całej UE ten sam odsetek zbliża się do 49. Powód? Głównie fatalny stan opieki medycznej.

Imigranci z pewnością pomogą więc ustabilizować sytuację na polskim rynku pracy, ale jeśli rząd chce ją naprawdę normalizować, niech w swojej polityce uwzględni także NFZ. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]