Reklama

Ładowanie...

Ucieczka i oczekiwanie. Co dzieje się na polskim pograniczu

z Drohobycza
01.03.2022
Czyta się kilka minut
Ruch jest duży: na miejsce przekraczających polską granicę przyjeżdżają ludzie z tych regionów Ukrainy, gdzie toczą się teraz najcięższe walki. | KORESPONDENCJA I ZDJĘCIA Z DROHOBYCZA
Obywatele Ukrainy czekają na wjazd do Polski. Sznur samochodów ma około 20 km długości, ciągnie się od Chyrowa do przejścia granicznego Smolnica-Krościenko. Okolice wsi Starawa, 28 lutego 2022 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
W

Wydłuża się sznur samochodów czekających na wjazd do Polski przez przejście Krościenko–Smolnica – już wczoraj wieczorem sięgał położonego ok. 20 kilometrów od granicy Chyrowa. Docierający do Polski ludzie mówią o ponad dobie oczekiwania, ale dziś czas ten może już być znacznie dłuższy.

W położonych wzdłuż drogi wsiach, Starawie i Kormanach, władze zaadaptowały budynki administracji na tymczasowe punkty pomocy. Żołnierze i służby porządkowe pilnują, aby co kilka kilometrów w kolejce były przerwy – specjalne śluzy, umożliwiające szybszy przejazd konwojów lub karetek. W weekend spadł śnieg, ludzie gromadzą się przy koksownikach. W wypełnionych do ostatniego miejsca samochodach osobowych nocą spać trudno – przeszkadzają hałas i światła aut jadących z naprzeciwka.


ATAK NA UKRAINĘ | CZYTAJ NA BIEŻĄCO W SERWISIE...

7419
Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]