Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ucieczka

Ucieczka

18.03.2014
Czyta się kilka minut
Toktarali Tanżaryk jest poetą jakby żywcem przeniesionym z innego czasu. Ten kazachski pisarz urodził się w 1982 r. w Chinach.
Toktarali Tanżaryk (Kazachstan)
A

Angażuje się w akcje społeczne na rzecz robotników (w grudniu 2011, po krwawej rozprawie policji ze strajkującymi pracownikami w Żanaözen i Szetpe, napisał wiersz-protest pt. „Przekleństwo”, który następnie prezentował na forum publicznym).
Jeśli piszę, że Tanżaryk przynależy do innego czasu, to nie ze względu na jego postawę społeczną i polityczne zaangażowanie, lecz ze względu na wręcz manifestacyjnie uklasycznioną formę jego wierszy. Nawet w tych nielicznych utworach, w których poeta odchodzi od tradycyjnego metrum, język jest usztywniony, jakby nie mógł się do końca wyswobodzić z metrycznych i rymowych struktur. „Stronice nocy”, które polszczyźnie przybliżył Henryk Jankowski, poznański turkolog i hungarysta, pokazują powolne przechodzenie autora na stronę wiersza uwolnionego spod rygorów formalnych, ale – jak słusznie pisze tłumacz – Toktarali „nie umie (...) lub nie chce uczynić tego całkowicie”. Woli zasłaniać się przed światem tarczą klasycznych metafor, odpychać od siebie zło (często powracające jako temat jego utworów) za pomocą formuł stworzonych przez dawnych mistrzów kazachskiej poezji. Jego żywiołem jest noc ze wszystkimi swoimi atrybutami: snem, niepewnością, rozmytymi konturami rzeczywistości. Poezja Tanżaryka jest ucieczką od teraźniejszości, na której społeczny i polityczny kształt kazachski pisarz nie może się zgodzić.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]