Tydzień bez pieniędzy

To już któreś z rzędu lato, gdy ulice Aten wypełniają konkurencyjne manifestacje.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Kamila Zarembska
/ Fot. Kamila Zarembska

Jednak w tym roku jest inaczej. W minionym tygodniu, po fiasku rozmów z międzynarodowymi wierzycielami Grecji – lecz przed referendum, w którym naród miał zdecydować o przyszłości ewentualnego z nimi kompromisu – do rangi wyczynu urastała tu rzecz tak, zdawałoby się, błaha jak rozmienienie banknotu 50-eurowego.

W kraju, w którym tymczasowo zamknięto banki, emeryci dostają połowę świadczeń, a limit dziennych wypłat z bankomatów ograniczono do 60 euro, drobne są coraz bardziej w cenie. Hotele w północnej Grecji zaczęły już akceptować bułgarską lewę. Tanie linie lotnicze ogłosiły, że pasażerowie, którym system transakcyjny odrzuca płatności dokonywane kartami kredytowymi, mogą kupować bilety „po staremu”, w kasie na lotnisku. I choć politycy rządzącej Syrizy ogłosili w Atenach tydzień bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską, polityczni oponenci nie mieli wątpliwości: takie decyzje to tylko populistyczna sztuczka przed referendum.

„Oxi” to po grecku „nie”. Ale plakat z tym słowem oznacza w Grecji coś więcej: to wezwanie do obrony narodowej dumy, nawiązanie do słynnego protestu premiera Joanisa Metaksasa przeciw włoskiej okupacji w 1940 r. W tygodniu przed referendum plakatów z „oxi” było w Atenach najwięcej. Zwolennicy lewicowej władzy demonstrujący przeciw ugodzie z wierzycielami (którą w telewizyjnym orędziu premier Aleksis Tsipras nazwał „szantażem”) oskarżali nawet sympatyków prawicy, że są „agentami kapitalizmu”. Tych, którzy zamierzali głosować na „tak” (po grecku: „nai”) i powiewali unijnymi flagami, było jakby mniej. W ostatnich dniach Grecja wydawała się podzielona jak nigdy dotąd. Do pewnego stopnia to tylko złudzenie. Prawie wszystkich mieszkańców tego kraju łączy bowiem niepewność: co się wydarzy po referendum? ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2015