Tragiczny przełom roku w Tatrach

Od 25 grudnia do 3 stycznia zginęło 13 osób, w tym sześć po polskiej stronie. Najtrudniejsza akcja (na zdjęciu) odbyła się nocą z 30 na 31 grudnia poniżej Przełęczy pod Chłopkiem.
Czyta się kilka minut
 / Fot. ANDRZEJ MIKLER TOPR
/ Fot. ANDRZEJ MIKLER TOPR

Turysta z trójką związanych z nim liną towarzyszy zsunął się po zalodzonym stoku na krawędź Sanktuarium Kazalnicy. Lina zahaczyła o kamień, poszkodowany zawisł w powietrzu. Mimo 13-godzinnej akcji z udziałem 15 ratowników TOPR, dostosowanego do nocnych lotów słowackiego helikoptera Mi-17, lekarzy i aparatury z krakowskiego Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej, nie przeżył. Na liczbę wypadków wpłynęło złożenie się wzmożonego ruchu turystycznego z bardzo trudnymi warunkami (spore ochłodzenie po ciepłych dniach). Większość zdarzyła się doświadczonym turystom, którzy przecenili swoje umiejętności.  ©
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2016