Tragedia na Shivlingu

Dwóch himalaistów zginęło w indyjskich Himalajach Garhwalu. Grzegorz Kukurowski i Łukasz Chrzanowski uczestniczyli w wyprawie Polskiego Związku Alpinizmu, która za cel obrała jeden z najpiękniejszych szczytów świata, położony blisko źródeł Gangesu Shivling (6543 m n.p.m.).
Czyta się kilka minut
Łukasz Chrzanowski i Grzegorz Kukurowski podczas wyprawy na Matterhorn, listopad 2015 r. /GRZEGORZ KUKUROWSKI / FACEBOOK /
Łukasz Chrzanowski i Grzegorz Kukurowski podczas wyprawy na Matterhorn, listopad 2015 r. /GRZEGORZ KUKUROWSKI / FACEBOOK /

Gdy na drodze czeskiej, 250 m poniżej szczytu, zatrzymała ich skalna bariera, Kukurowski podczas biwaku poczuł się źle i stracił przytomność. Nie pomogły leki przeciwobrzękowe: o świcie 11 października jego partner stwierdził zgon. Historia himalaizmu zna wiele przypadków niespodziewanej śmierci na podobnej lub niższej wysokości. W 1982 r. na stokach K2 zmarła we śnie, nie wykazując wcześniej oznak choroby wysokościowej, Halina Krüger-Syrokomska. Przyczyną śmierci według kierującej wyprawą Wandy Rutkiewicz był zator tętnicy płucnej lub udar mózgu. W 2011 r. podczas wyprawy kobiecej w Karakorum alpinistka Bernadeta Szczepańska zmarła w swoim namiocie w bazie na zaledwie ok. 4000 m n.p.m. 

Chrzanowski, któremu w międzyczasie skończyła się woda i jedzenie, samotnie próbował wycofać się ze ściany za pomocą zjazdów na linie. W szybko zorganizowanej akcji wzięły udział śmigłowce indyjskiej policji i armii oraz pozostali uczestnicy wyprawy. Niestety, pilotom brakło umiejętności, by zbliżyć się do ściany, a alpinistom spieszącym z pomocą koledze – czasu. 13 października po południu wyczerpany Chrzanowski zsunął się 200 m oblodzonym stokiem i wpadł do szczeliny. Kierownik wyprawy Paweł Karczmarczyk i Kacper Tekieli byli wówczas zaledwie 150 m poniżej. Chrzanowski zmarł w wyniku obrażeń pół godziny po ich dotarciu na miejsce. Kilkaset metrów od życia, po trwającej dwa i pół dnia walce. Osierocił troje dzieci. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2016