Reklama

Tradycja i pustka

05.01.2003
Czyta się kilka minut
Kiedy ktoś nas odwiedza, staramy się go przyjąć z należytym honorem i gościnnością. Opisując gościnne występy Teatru Bolszoj („Miłość do trzech pomarańczy” Prokofiewa i „Chowańszczyzna” Musorgskiego), nie można jednak uciec od powinności krytyka.
H

Historia powstałego w 1776 roku Teatru Bolszoj naznaczona jest wielkimi wydarzeniami i dramatami (choćby dwa pożary z 1805 i 1853 roku), a także cichą rywalizacją z młodszym o siedem lat petersburskim Teatrem Maryjskim. To w Petersburgu odbywały się prapremiery największych rosyjskich oper (Glinka, Czajkowski, Musorgski, Rimski-Korsakow), ale Moskwa nie pozostawała w tyle. Z Teatrem Bolszoj związani byli wielcy rosyjskiego świata operowego: Fiodor Szalapin, Irina Archipowa, Galina Wiszniewska; gwiazdy baletu: Maja Plisiecka, Galina Ułanowa. Trzynastoosobowy u zarania zespół (dziś liczy on około 2500 osób) zarządzany był przez radę nadzorczą, ustalającą repertuar i rozdzielającą role. W jej skład wchodzili czołowi wykonawcy - rzecz niespotykana w tamtym czasie.

Czarno-białe pomarańcze
Operą „Miłość do trzech pomarańczy” Siergiej Prokofiew chciał stworzyć...

7619

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]