Reklama

Tęsknota za Talleyrandem

Tęsknota za Talleyrandem

07.12.2010
Czyta się kilka minut
Kiedyś tworzyli historię, ich słowa i czyny decydowały o losach świata. Dziś tylko nieliczni z nich coś tworzą. Choć większość współczesnych dyplomatów nadal uważa się za elitę, musi zajmować się rzeczami, które niewiele mają wspólnego z dyplomacją - przynajmniej tą w rozumieniu Talleyranda, Metternicha, Kissingera czy Genschera.
W

Wiadomości z gazet; informacje dostępne dla każdego użytkownika internetu; oczywistości zasłyszane "na mieście"; plotki na temat liftingu prezydenckich żon, grepsy ("teflonowa Merkel", "Putin - samiec alfa"). I tak dalej...

Czy treści wszystkich 250 tys. dyplomatycznych depesz, wysłanych z ambasad USA do waszyngtońskiej "centrali", a będących w posiadaniu portalu WikiLeaks, są podobne do kilkuset "iskrówek", jakie dotąd ujawniły media? Jeśli tak, znaczyłoby to, że amerykańscy dyplomaci faktycznie mają za dużo wolnego czasu - jak ironizuje politolog Edward N. Luttwak [patrz rozmowa w tym numerze "TP" - red.]. Albo że w większości są to znużeni życiem lub/i leniwi urzędnicy, marnujący pieniądze podatników, czyli ok. 10 mld dolarów rocznie (tyle wynosi budżet Departamentu Stanu USA).

Mądrzy, głupi, pilni, leniwi...

...
10360

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]