Reklama

Ładowanie...

Tęsknię za Janem Klatą

08.10.2013
Czyta się kilka minut
Nadmiar scenicznych efektów i kapitulacja wobec tekstu sprawiają, że spektakl „Do Damaszku” nuży, choć na scenie dzieje się aż za wiele...
Justyna Wasielewska i Marcin Czarnik na próbie spektaklu „Do Damaszku”. 1 października 2013 r. Fot. Piotr Guzik / FORUM

„Do Damaszku” Jana Klaty to prawdziwe otwarcie jego dyrekcji w Starym Teatrze. Klata wygrał konkurs rozpisanym na pięć lat projektem, zgodnie z którym każdy sezon będzie poświęcony jednemu z ludzi-pomników Starego Teatru (pisałem o tym w „TP” 28/2012). Właśnie ruszył pierwszy z sezonów, poświęcony Konradowi Swinarskiemu, a na pierwszy ogień poszedł dramat Augusta Strindberga, który Swinarski planował wystawić, nim zginął tragicznie w katastrofie lotniczej (lecąc, jak przypominają w Starym, do Damaszku właśnie).
Klata zachował się sprytnie, zajął się bowiem przedstawieniem-widmem, w praktyce zatem nie musiał konfrontować się z przeszłością. A jednak, jak się okazuje, widma mogą się mścić. Oglądając inscenizację, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Strindberg to był wybór chybiony, i to z paru względów.
Zacznę od rzeczy najprostszych: przedstawienie ogląda się z dużym...

5084

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]