Reklama

Dał w pysk i poszedł

Dał w pysk i poszedł

06.11.2005
Czyta się kilka minut
Biorąc się za tekst Słowackiego Jan Klata nie miał ambicji wystawić go pięknie. Chciał dać w pysk publiczności, jak Diana duszy Fantazego. A kiedy już reżyser zwymiotuje swoją niechęć, zostawia publiczność z pustymi rękami, bez finałowego odkupienia, jakie proponował Słowacki.
"

"Fanta$y" to chyba najbardziej gwałtowne przedstawienie Klaty. Trwa zaledwie godzinę i dwadzieścia minut i przypomina strukturą nalot dywanowy na pretensje i rojenia tak zwanej polskiej inteligencji. Tak zwanej, bo jej socjologiczne istnienie jest coraz bardziej nieoczywiste. W tytule zabieg, który sprawia, że spektakl od razu kręci się wokół pieniędzy i uwalnia się od powinności wobec tekstu. Reżyser dodaje Słowackiemu wulgarne blokowe awantury i teksty piosenek, bardzo różnych. Już na czerwonoliterowym wyświetlaczu nad wejściem do teatru przewija się tekst przeboju Madonny: "cause we are living in a material world and I am a material girl".

Zamiast podolskich salonów i posiadłości na scenie fasada bloku, z czasów późnogomułkowskich, bo z drzwiami balkonowymi nieprowadzącymi na balkon, tylko zamkniętymi balkonową balustradą. Blok w sposób niemiłosierny...

9032

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]