Reklama

„Trylogia” w muzeum

„Trylogia” w muzeum

24.02.2009
Czyta się kilka minut
Dopiero w miejscu, gdzie "Trylogia" funkcjonuje jako narodowe imaginarium, projekt fantazmatyczny, zaczyna się moja przygoda ze spektaklem.
Ewa Kolasińska i Krzysztof Globisz w spektaklu Jana Klaty. Na pierwszym planie: Jerzy Grałek i Juliusz Chrzęstowski /fot. Tomasz Żurek / Inimage
N

Na hasło "Trylogia" myślę raczej o filmie - zapewne jak większość Polaków. Choć bez egzaltacji. Oficjalnie każdy z nas wychował się na Sienkiewiczu, rzeczywistość może nie być tak prosta. Niemniej ta jedna potencjalna płaszczyzna odbioru spektaklu Jana Klaty, odwołująca się do czegoś sentymentalnego - dla niektórych widzów prawdopodobnie elementarna - dla mnie nie była tak istotna. Dopiero w miejscu, gdzie "Trylogia" funkcjonuje jako narodowe imaginarium, projekt fantazmatyczny, istniejący niezależnie, a nieraz wbrew prywatnemu wyobrażeniu - zaczyna się moja przygoda ze spektaklem.

Wołodyjowski w dresie

Scenograficzny horyzont budują ściany świątyni z umieszczonym centralnie ołtarzem: obrazem Czarnej Madonny. Ambona, tablice z wotami. W tej ramie znajdujemy nie kościelne ławy, ale szpitalne łóżka: aktorzy podnoszą się i...

5243

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]