Reklama

Teatr manieryczny i niegroźny

06.10.2014
Czyta się kilka minut
Ze spektaklu „Apokalipsa” Michała Borczucha wynika, że nie każdy powinien się brać za politykę.
W

W jednej ze scen „Apokalipsy” Michała Borczucha w warszawskim Nowym Teatrze przenosimy się na plan filmowy. Na środku siedzi Giuseppe (Sebastian Łach), przygrywa na ukulele. Zbliża się do niego aktorka Laura (Marta Ojrzyńska), której zadanie polega na tym, by przed kamerą rzetelnie wzruszyć się losem biedaka i uronić łzę. Nie wychodzi. Powtarzają scenę raz, drugi; reżyser (Bartosz Gelner) wybucha, każe rzecz przeżyć, przepracować, przejąć się losem biedaka. Laura monologuje, próbuje „nakręcić się” fantazjami na temat strasznej codzienności żebraka, jednak empatia budzi się dopiero wtedy, gdy zaczyna mówić o sobie.
Inna scena. Rozmowa pomiędzy Fotografem (Jacek Poniedziałek), Sępem (Piotr Polak) i Dziewczynką (Ojrzyńska). Przed chwilą kontemplowaliśmy słynne zdjęcie Kevina Cartera z czasów klęski głodu w Sudanie na początku lat 90., przedstawiające wychudłe, przykucnięte dziecko...

3816

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]