Reklama

Tak zaczynają się wojny światowe

Tak zaczynają się wojny światowe

05.10.2015
Czyta się kilka minut
ANNE APPLEBAUM: Rosyjskie akcje wojskowe w Syrii i na Ukrainie to skutek zaniechań Zachodu, który nie myśli geopolitycznie.
Anne Applebaum, Londyn 2013 r. / Fot. Nils Jorgensen / i-Images / Polaris
O

OLIVER GRIMM: Co Putin chce osiągnąć, interweniując w Syrii?

ANNE APPLEBAUM: Po pierwsze, odwraca uwagę Zachodu od Ukrainy. Po drugie, rosyjskie media przestały mówić o Ukrainie, są dziś całkiem skoncentrowane na Syrii. Polityka Putina wobec Ukrainy skutkowała na koniec tylko tym długotrwałym konfliktem, w którym nie widać jakiegoś pozytywnego dla Rosji zakończenia. Po trzecie, sądzę, że Putinowi na sercu nie leżą ani Syryjczycy, ani nawet Al-Asad, ale że chciał on uniknąć obrazów w telewizji, jak wściekłe masy szturmują pałac Al-Asada. Putin chce wesprzeć autokratę Al-Asada, aby zapobiec profilaktycznie możliwości rewolucji w samej Rosji.

Czy działa on z pozycji siły czy słabości?

Specyfiką Rosji jest dziś to, że jest równocześnie silna i słaba. Putin kontroluje wszystkie sprężyny władzy w stopniu większym, niż my na Zachodzie...

7724

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

USA i Rosja działają w pełni z uwzględnieniem własnych interesów geopolitycznych i żadna z stron niczego tu nie zaniedbuje, obie działają zgodnie z swoimi interesami i możliwościami, tylko pani Anne robi z nas idiotów, a może raczej robi to samo co jej mąż, ale przypuszczam, że już nie za darmo.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]